Bloog Wirtualna Polska
Są 1 259 784 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

A CZAS PŁYNIE

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

TOM RANDDAL

kontakt:xandar67@wp.pl

O CO CI W OGÓLE CHODZI:

Nie chcę wywoływać bluźnierczych plotek. Ale myślę że Bóg ma niezdrowe poczucie humoru i kiedy umrę spodziewam się ujrzeć jak śmieje się.

Ulubione strony

2007 NOWY JORK

DLA DESPERATÓW:

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

KŁAMSTWO, WIELKIE KŁAMSTWO, STATYSTYKA:

Odwiedziny: 4643756
Wpisy
  • liczba: 1115
  • komentarze: 19320
Bloog istnieje od: 3959 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl

Nie rozmawiajmy o pogodzie

poniedziałek, 25 czerwca 2012 22:19

 

Za gorąco, za zimno, ale wczoraj padało, burza dziś w nocy nie dała mi spać, rok temu to była ładna pogoda – pogoda budzi emocje i jest dobrym tematem do rozpoczęcia rozmowy.


Bo przecież nie będziemy mówić, o książce którą wczoraj czytaliśmy, czy nowej płycie Florence and The Machine. Nie powiemy, że wczoraj o dwunastej w nocy zaczęliśmy oglądać 9 odcinek, 4 sezonu ulubionego ostatnio serialu, albo po raz 4 oglądaliśmy Dom zły Smarzowskiego. Ryzykowne jeszcze bardziej są wizyty w teatrze, nie wspominając o operze.


Przecież nasz rozmówca stwierdzi: skąd on ma tyle wolnego czasu żeby zajmować się takimi pierdołami. Możemy zostać też podejrzani o nadmiar środków finansowych – a kto ma kasę ten złodziej.


Nie można też powiedzieć, że wieczór spędziliśmy ze znajomymi w pubie, bo zbudujemy sobie wizerunek pijaka, a każdy pijak to złodziej.


Generalnie najlepiej ponarzekać na złą pogodę, która przeszkadza nam w jeszcze bardziej wytężonej pracy oraz wykazać nasze wielkie przemęczenie.


Na mnie dziwnie patrzą się, gdy mówię, że 2.5 godziny dziennie spędzam na treningu rowerowym. Jakim cudem mieści mi się to w harmonogramie dnia. Gdy tłumaczę, że jest to przed albo po pracy, a między zakupami, gotowaniem, czytaniem i oglądaniem telewizji, zwykle rozmówca uważa, że z niego drwię.


Dobrze, że ostatnio wypada przynajmniej pojechać na urlop, tylko po powrocie nie zapomnijcie ponarzekać na panującą tam pogodę. Bo na pewno było za gorąco, albo ciągle padało. Taka mała rzecz, a cieszy. 

ps.

1) pusty jak puszka po piwie to o mnie pod ostatnim wpisem...

2) Michał Figurski - wykrakałem mu to parę tygodni temu - to się nazywa przenikliwość pana blogera 13 kwietnia:

http://bluzniercze-plotki.bloog.pl/kat,0,page,4,index.html.


Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (17) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

Pan Pies, czyli pan pana

wtorek, 19 czerwca 2012 16:09

 

Należę do ludzi drugiej kategorii. Albo i trzeciej nawet. Nie lubię zwierząt i nie widzę nic fajnego w poświęcaniu się nim, opiekowaniu i wspólnemu mieszkaniu. Zaraz, zaraz kilka zwierząt lubię, ale na talerzu.


Kilka dni temu była u mnie impreza. Wszyscy dobrze się bawili, chociaż był wyjątek – jak śpiewał Marek Grechuta. Po 5 godzinach dwójka właścicieli psa, który został w domu stwierdziła, że muszą pojechać do domu, no bo wiecie, rozumiecie. Za chwilę dołączyła druga dwójka, która zostawiła w domu trzy różnej wielkości psy i bała się, czy ten dom jeszcze stoi.


Jak to zwykle bywa, Polacy rozchodzą się przez dłuższą chwilę i zdążyłem wydusić od jednych, że nigdy więcej psa mieć już nie będą, a od drugich, że obawiają się, że te trzy psy wpędzą ich do grobu, bo chociaż to przedstawiciele męskiej części gatunku, to cudownie, dzięki znajomym ilość ich wzrosła w ostatnim czasie.


Posiadanie psa, dla tak samolubnego osobnika, jak ja to same obowiązki i żadnych korzyści. Ja nie widzę, w tym związku odrobiny synergii, bo na spacer to mogę iść nawet z własną żona, a pobiegać nawet z córką. Na dodatek jemy zwykle to samo, nie muszę po nich sprzątać, chodzić do fryzjera i łapać pcheł. Generalnie ludzie wydają mi się bardziej samodzielni i zaradni oraz pomocni. Nie wzruszają mnie merdające ogony, trzepotanie rzęs, skomlenie i zimny nos.


Gdyby któryś z domowników pogryzł mi kapcie, albo pantofle zginąłby śmiercią tragiczną. Co fajnego jest w posiadaniu psa – ja nie wiem. My egoiści jedziemy, lecimy na wczasy wtedy kiedy mamy ochotę, a nie wtedy, gdy ktoś zlituje się żeby zostać z moim dogiem, dobermanem lub innym bernardynem. Pamiętam jak czekałem długo, aby dziecko wreszcie mogło w ludzkich słowach powiedzieć O CO MU CHODZI! A pies co?


Gdy córka była mała, ze dwa razy mnie ugryzła, ale z tego wyrosła, a pies którego miałem 10 lat nawet pod koniec swojego życia potrafił w spornych sytuacjach w ten sposób artykułować swoje przekonania. Nigdy, ale to nigdy żaden z domowników, przyjaciół, a nawet sąsiadów nie załatwił mi tak szpaleru róż, jak mój pies. Otóż wyobraźcie sobie, że siadał on po kolei na każdym krzaku i przez kilkanaście minut załatwił wszystkie róże co do sztuki.


Nikt z moich obecnych domowników nie rzuca się do gardła listonoszowi, a nawet księdzu. Dlaczego więc mam być niewolnikiem stworzenia, które później ode mnie zeszło z drzewa. To ja wygrałem batalię ewolucyjną i ja rządzę. Nigdy więcej nie będę płakał po śmierci czworonożnego, skrzydlatego, czy jakiegokolwiek innego odzwierzęcego przyjaciela. Niech mi ktoś poda jeden argument za posiadaniem zwierzaka w domu, w ogrodzie, w samochodzie. Zwierzęta lubię w ZOO, Animal Planet i u Wojtka Cejrowskiego, oczywiście u Magdy Gessler najbardziej.


Podziel się
oceń
1
0

WASZE OPINIE (26) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

Tego nie da słuchać się!

sobota, 16 czerwca 2012 8:37

Mamy niezwykle emocjonujący turniej piłkarski. Wydaje mi się, że ilość padających bramek, brak bezbramkowych remisów są zupełnie nową jakością. Euro budzi emocje, poza idiotami, Korwinem Mikke jest naprawdę miło. 

Spotkania pełne drmaturgii, niesamowici kibice - patrz Irlandia, gwiazdy - patrz Mario Gomez coś koło 27 sekund przy piłce w całym turnieju i 3 bramki. Jest jednak coś co przyprawia o ból głowy - eksperci w studio i komentatorzy TVP. Skąd wzięli się ci ludzie? Podam kilka przykładów, aby nie być gołosłownym.

 

Wielkim piłkarzem był wieki temu Lubański. Ale po tym, jak w Polonii u Wojciechowskiego, miał otwarty rachunek bankowy, jak dyrektor sportowy i wyleciał z roboty, bo nie chciało mu się do niej przychodzić, to jak taki gość może oceniać trenerów Niemiec, Hiszpanii, Anglii?

Czego Vincente del Bosque, Joachima Loew, Roy Hodsona mogą nauczyć się od Skorży, Zielińskiego, Ulatowskiego? Kto dał tym panom patent na rozliczanie najlepszych fachowców świata?

Komentator Mirosław Trzeciak mówił, że Torres nie nadaje się do ataku Hiszpanii bo jest za wolny i lubi krótkie wejścia od tyłu, Buffon to bramkarz bez refleksu, Lampard jest wypalony - uwaga mówi to facet, który za czapkę śliwek nie chciał kupić do Legii Roberta Lewandowskiego, a nasprowdzał za duże pieniądze szrotu, który nie nadawał się do niczego.

 

Ale to co wczoraj zaprezetowali Jacek Jońca i Jacek Zieliński przeszło wszystko. Zagadali cały mecz, nie milkli nawet na ułamek sekundy. Gadali, gadali, gadali. Bez ładu i składu. Śmiejąc się ze swoich beznadziejnych żartów, głosząc karkołomne tezy.

 

Ludzie opamiętajcie się.



Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (20) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

Kawior i wódka

wtorek, 12 czerwca 2012 15:48

Tak niewiele różni nas od Rosjan, właściwie tylko zakąska, no może popitka jeszcze. Oni kawior i bez popitki, my ogórek, śledź i coca cola.

 

Pospolite ruszenie trwa. Redaktor Lis, wzywa nasna Bitwę Warszawską, a Smudę przekształca w Piłsudskiego. Sam pędzi do niego do hotelu ze złotą ramą, aby Franz wiedział, że naród go kocha! Bo my kibiec nie jesteśmy tacy jak Hajto, Piekarski i Juskowiak! Nie jesteśmy, my kochamy naszych "Nic się nie stało" na dobre i na złe! Juskowiak nie kochał i poleciał dziś do Wrocławia komentować mecz Czechów z Grecją, a niby miał być specem od reprezentacji Polski. Andrzej nie idź tą drogą. Posłuchaj choćby Kołtonia - kochaj Smudy, bo tak szybko odchodzą.

 

Jadąc dziś rowerem szosą lubelską wyprzedził mnie Mercedes bus na rosyjskich numerach. Po kilku minutach dogoniłem go. Stał na poboczu, a pasażer rozmawiał przez uchylone okno z dwoma blondynkami pracującymi ciężko. Zauważyłem, że brakowało im palców, aby pokazać cenę, ale cóż ich było tylko dwie, a bus pełen kibiców rosyjskich.

 

Zachwyceni są restauratorzy klientami zza wschodniej granicy. Wczoraj właściciel knajpy cieszył się jak dziecko, bo Rosjanie poprosili o karton whisky na stół. A on miał na tym tysiąc złotych marży, a kelnerce która nadźwigała się dali 200zł. Można żyć w symbiozie? Można.

 

Nie ważne jak zakończy się mecz z Rosjanami, bo musimy wygrać następny z Czechami. Nie czarujmy się, szanse mamy marne. Na pewno łatwiej byłoby nam, gdyby na ławce zasiadł obok zawodników jakiś trener. 

 

Zauważyliście, że zgodnie tzw. trenerzy gospodarzy nie założyli jako jedyni garniturów? Zarówno ten nasz, jak i zwycięski Oleg Błochin?

 

Euro zbliża ludzi. Dziś miałem oglądać mecz w towarzystwie przyjaciela, który zaginął  15 lat temu. Zadzwonił do mnie z nienacka w niedzielę i umówiliśmy się na wspólne wpatrywanie w tv. Niestety /tu wyjaśni się niedorzeczność słów wcześniejszych/ odniosłem dziś nieprzyjemną kontuzję na rowerze. Na skutek błędu serwisu i zastosowaniu kleju do śrub, zamiast wymiany suportu, w ułamku sekundy kierownica schowała się pod przednim kołem, a tylne minęło jakimiś cudem moją głowę. Ale bloger zwinny, jak pantera przeskoczył rower i wylądował na czterech łapach. Tyle że rogi od kierownicy wyrżnęły mnie w bok kolana i tak zaczęły się moje cierpienia.

 

To co kawior i wódka na pociechę?


Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (13) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

Dlaczego nie przegraliśmy z Grekami?

sobota, 09 czerwca 2012 9:40

Odpowiedź jest krótka, bo Smuda nie zdążył zrobić zmiany. Branża trenersko-dziennikarska z pewnym podejrzeniem podchodziła do treningów kadry w Austrii. Wygląda na to, że nie mylili się. Smuda nie pozwolił odpocząć piłkarzom, nie zbudował świeżości, tylko wycisnął z nich resztę siły. 

Lewą stroną, tam gdzie zwykle jest lewa obrona, rajd to mógłby przeprowadzić Tom Randdal ze swoją sportową sylwetką nieodbiegający zbytnio od Sebastiana Boenischa. To zawodnik, który w tym sezonie Bundesligi, w Werderze Brema zagrał niepełne 4 spotkania, z notą poniżej przeciętnej /3.5/. Aha z tego w jednym meczy swój udział zakończył przedwcześnie dostając czerwoną kartkę. 

To i tak nieźle, bo swojego czasu grał w kadrze, a taki Sobiech w Hannowerze zagrał w tym sezonie 220 minut, ale w kadrze Smudy - wcale. Można wyliczać dalej.

 

Smuda dostał te mistrzostwa na tacy, to już nie powtórzy się, bo innej piłkarskiej imprezy już nie dostaniemy. No może mistrzostwa świata kobiet za kilkanaście lat. Gadać się nie chce.

 

Aha, w 93 minucie miał obraz gry zmienić Paweł Brożek, który w sezonie, w Celticu zagrał 32 minuty. Ten Neil Lennon /trener Celticu/ głupi jakiś jest.


Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (7) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

piątek, 21 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  4 643 756