Bloog Wirtualna Polska
Są 1 259 784 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

A CZAS PŁYNIE

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

TOM RANDDAL

kontakt:xandar67@wp.pl

O CO CI W OGÓLE CHODZI:

Nie chcę wywoływać bluźnierczych plotek. Ale myślę że Bóg ma niezdrowe poczucie humoru i kiedy umrę spodziewam się ujrzeć jak śmieje się.

Ulubione strony

2007 NOWY JORK

DLA DESPERATÓW:

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

KŁAMSTWO, WIELKIE KŁAMSTWO, STATYSTYKA:

Odwiedziny: 4643733
Wpisy
  • liczba: 1115
  • komentarze: 19320
Bloog istnieje od: 3959 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl

Szuflada z łyżeczkami

piątek, 31 maja 2013 10:40

 

Nie lubię wyjeżdżać sam z domu, bo zwykle kończy się to jakąś mniejszą lub większą katastrofą. Lubię wyjazdy urlopowe z dziewczynami, chociaż coraz rzadziej zdarza się, że jesteśmy we trójkę. Wyjazdy szkoleniowo-seminaryjne zwykle kończą się jak marna fabuła, która przeniesiona na duży ekran nikogo nie śmieszy. Inna sprawa, że ja mojego nowego zawodu nauczyłem się od ludzi na takich właśnie spotkaniach.

 

Po ćwierćwieczu mogę pozwolić sobie na określenie, że pasujemy z żoną do siebie jak dwie łyżeczki, jak dwie połówki jabłka - zwykle jedno wie co myśli drugie i często komentując jakiś film, zdarzenie,równocześnie wypowiadamy te same słowa. Śmieszą i denerwują nas te same rzeczy, smakują nam te same potrawy i wina ...

 

Tak zdarzyło się, że wśród moich znajomych z branży dobraliśmy się podobnie i chociaż spotykamy się raz do roku w okolicach Gdańska i jesteśmy z całej Polski – Warszawa, Gdańsk, Kraków, Augustów, Lublin, Poznań, Łazy, Bielsko-Biała, Kwidzyń, Zgorzelec, to dogadujemy się w pół słowa.

 

Pewnie zwykle musi być ktoś dookoła kogo ludzie spotykają się, ktoś kto wymyśli coś niedorzecznego, albo ma najlepiej przygotowaną do imprezy lodówkę. Ciekawe jest w tym wszystkim, że mimo różnic geograficznych, animozji regionalnych zawsze dobrze dogadujemy się. Mogę do kilkunastu osób z branży zadzwonić z trudnym pytaniem i uzyskać odpowiedź. Sam w dawaniu rad i wskazówek też jestem całkiem dobry.

 

Przez kilka lat obracałem się w środowisku pięściarzy zawodowych i strasznie podobało mi się, że właśnie goście z całej Polski, witają się serdecznie, nie tylko podając rękę, ale też robiąc klasycznego misia. Powitanie trochę w stylu gangsterów z Rodziny Soprano, ale jednak mające w sobie coś magicznego. Gangsterzy robili to, aby sprawdzić czy kolega nie ma za pazuchą spluwy, ja miałem przyjemność robić misia z Jerzym Kulejem, Krzyśkiem Włodarczykiem i nigdy nie po to aby zobaczyć czy mają coś pod marynarką.

 

Po kilku latach wszyscy moi najbliżsi koledzy z branży basenowej, tak właśnie witają się ze mną, oczywiście wyszło to ode mnie, czyli można powiedzieć, że to podła manipulacja, ale powoduje to, że jesteśmy dla siebie bardziej bliscy niż kilkadziesiąt osób, które są dookoła nas.

 Generalnie można powiedzieć, że tworzymy Watahę - jak w Kac Vegas

Pewnie grupa, która wie wszystko z zakresu swojej działalności zawodowej jest denerwująca, bo czasami ciężko udawać, że coś nas dziwi, a szczerość nie zawsze jest dobrze widziana. Ale przynajmniej ja staram się cierpliwie wyjaśniać nie tylko kwestie techniczne, ale organizacyjne, finansowe każdemu, kto o to poprosi. Dlatego też na łamach różnych pism poruszam czasami najbardziej drażliwe kwestie. Jestem w trakcie przygotowania artykułu dotyczącego pochopnych referencji i błędów w specyfikacjach przetargowych - tekstu, który polecają mi znajomi napisać pod pseudonimem, ale przecież mam doświadczenie blogowe i przed byle czym nie pęknę.

 

Ta nasza grupa wzajemnego wsparcia jest jednak niezastąpiona i wiem, że mogę liczyć na znajomych z całej Polski, nawet z Poznania, a przecież Pidżama Porno śpiewała:

Żyję tylko po to by napierdalać warszawiaków
Każdy z Warszawy jest na głowie swej kulawy 
A najbardziej komercyjny jest pies policyjny 
Słynni bardowie są tylko w Krakowie 


Próbowałem przypomnieć sobie od kiedy znam poszczególne osoby i nie potrafię, wydaje się, że znam ich od zawsze. Co roku pojawiają się jakieś nowe osoby, często niestety po latach wypadają z grupy trzymającej władzę, ważne osoby, ale wszystko jakoś trwa.

 

W tym roku udało mi się po wykładach, kolacji wyciągnąć kilkanaście osób w nocy na ognisko, na plaży.

Dodam tylko, że udało się nam nie spalić mierzeji wiślanej, a zakazy mówią: Nie wolno rozniecać ognia - ale ognisko płonęło, my tylko pilnowaliśmy, żeby ogień nie rozniósł się. Niestety nie udało się nam dotrwać do wschodu słońca, nie udało się również nikomu towarzyszyć mi codziennie o 6 rano w bieganiu, a rezygnując ze śniadania biegałem brzegiem morza po 2.5 godziny.

 

 

Następne spotkanie prawdopodobnie za rok, ale telefony juz grzeją się i wymieniamy się nowymi doświadczeniami i mniej lub bardziej kompromitującymi zdjęciami- tak jak błąkający się Randdal po Malborku

 


Podziel się
oceń
28
1

WASZE OPINIE (15) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

Reklamy głupie i rasistowskie

wtorek, 28 maja 2013 7:20

 

Od kilku miesięcy prześladują mnie reklamy jednej z okolicznych knajp. Gołe dziecko – mniej więcej 1-1.5 roku, w pampersie mieszające chochlą w garze zupę. Reklama, jak dla mnie jest potwornie głupia i niesmaczna. Podpis pod nią – u nas gotują najlepsi. No jeśli mają takich szefów kuchni, to nawet Gesslerowa ze swoją rewoltą nie pomoże. Do tego ta pielucha i jej ewentualna zawartość przy garnku. Mam też wrażenie, że reklamy w większości stoją bez zgody właściciela gruntu, tak jak setki innych, przy drodze, czy terenach PKP. Czy naprawdę ktoś myśli, że tego typu obrazki są promocją jego działalności? Porażający brak dobrego smaku i wyobraźni.

 

 

To było o reklamie której nie widzieliście, ale zwróćcie uwagę na dwie reklamy telewizyjne, które dla mnie zakrawają na rasizm. Pierwsza to reklama znanej marki kawy.

Plantacja, uwijające się Afrykanki, wszystko robione ręcznie i biała właścicielka plantacji, tłumaczy coś białej kobiecie, która jak można domyślić się przyjechała negocjować zakup kawy. No brakuje jeszcze tylko karbowych z batami. Nie czujecie się trochę tak, jakbyście zobaczyli jak małe chińskie rączki składają wasz najmowy telefon, czy buty znanej marki?

Druga reklama to Szymon Majewski na krańcu świata. Akurat reklamy z nim są bardziej przekonujące niż to bywało na początku tej serii, ale reklama z Pigmejami, którzy kupują pół kilo termitów jest odrobinę żenująca.

Jak Polska długa i szeroka straszą nas potworki banerowo-bilborodwe, ulotki i inny syf. Szkoda, że nikt nie weźmie się za to, bo większości pewnie ciężko jest pogodzić się ze śmietnikową architekturą krajobrazu. Gdzie jest Mariola o kocim spojrzeniu.

 


Podziel się
oceń
54
8

WASZE OPINIE (66) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

ODAWALCIE SIĘ OD SKARPETEK W SANDAŁACH!!!

niedziela, 12 maja 2013 14:58

Temat wraca co roku, mniej więcej, jak moje kilogramy zrzucone z dużym trudem i związane z milionem wyrzeczeń. Nie co ja bredzę, wraca częściej, bo kilogramy dopadają mnie co 3-4 lata. A ten modowy bełkot słyszę co roku. Koniec z tym do diaska!

 

Walczyliśmy o wolność w każdym tego słowa aspekcie. Pamiętam gdy za postawione na cukier, bądź gdy miałem kasę Lotion włosy dyrektor LO parę raze wyrzucił mnie ze szkoły do domu. Nie lubił też moich fioletowych, obcisłych spodni z symbolem anarchii na lewym udzie, oraz wojskowych moro ufarbowanych na różowo. W okolicach Hali Mirowskiej, w Warszawie koniecznie smutni panowie w niebieskich mundurach chcieli mnie przed jakimś koncertem wychować i zdjąć ze mnie czarną, punkową skórę z napisem Let's go to bed. Widziałem irokezy obcinane nożyczkami przez funkcjonariuszy w Jarocinie 84-85, a teraz w wolnej Polsce równie prześladowani są faceci, którzy do sandałów zakładają skarpetki. Na szczęście niczego im nie obcinają, jak dotychczas, ani nie wsadzają do puszki, jednak irytuje mnie wyszydzanie ich, we wszystkich możliwych mediach.

 

Mniej dziwny jest facet w sukience i na szpilkach, niż gość w oskarpetkowanych sandałach. Ale co komu do tego? Ja nie rozumiem kanonów mody, nie rozumiem wymądrzania się, że tak nie powinno się chodzić. Dlaczego? A nich jeszcze jak ktoś lubi założy futro z norek do tego, to jego sprawa. Czy nie czujecie, że w ten sposób łamana jest wolność? Możemy wyrażać się jak chcemy i dopóki to nie narusza czyjegoś dobra, to wara od tego. Niech sobie nawet noszą rajstopy do tych sandałów. Może za kilkanaście lat faceci będą chodzili w spódnicach, bo w końcu dlaczego nie? Kobiety mogą w spodniach, dlaczego my jesteśmy dyskryminowani?

 

A tak zupełnie poważnie, to uważam, że czyste skarpetki do tych cholernych sandałów są lepsze niż brudne stopy, z pożółkłymi piętami, odciskami, żałobą za paznokciami. Skarpeta chroni moje delikatne powonienie jeśli jest świeża. 

 

Kupiłem jedne sandały i chodziłem w nich oczywiście bez skarpetek. Było to gdzieś we Włoszech, nogi w upale pociły mi się jak cholera, nawet po użyciu jakiegoś środka anty. Wyrzuciłem te buty po jakimś miesiącu, bo  miały okropną wyściółkę i miałem ciągle wrażenie, że jest brudna.

 

Tak na poważnie, latem wolę japonki, które techologicznie nie nadają się do skarpetek i moje spokojnie można wyszorować, bo są z jakiejś niezwykle kosztownej gumy z białym krokodylem.

 

W ubiegłym sezonie jeden z polskich topowych projektantów napisał, że to zupełnie naturalne, że do sandałów nosi się krótkie skarpetki tzw. stópki. Co ludziom do głów strzeliło, że nie wypada. Oświećcie mnie proszę. Czy niedługo zajrzymy pod spodnie, czy aby odpowiednie majtki mamy założone, bo może slipki tylko do dżinsów, a szorty do garnituru....


Podziel się
oceń
68
0

WASZE OPINIE (44) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

piątek, 21 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  4 643 733