Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 070 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

A CZAS PŁYNIE

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

TOM RANDDAL

kontakt:xandar67@wp.pl

O CO CI W OGÓLE CHODZI:

Nie chcę wywoływać bluźnierczych plotek. Ale myślę że Bóg ma niezdrowe poczucie humoru i kiedy umrę spodziewam się ujrzeć jak śmieje się.

Ulubione strony

2007 NOWY JORK

DLA DESPERATÓW:

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

KŁAMSTWO, WIELKIE KŁAMSTWO, STATYSTYKA:

Odwiedziny: 4643972
Wpisy
  • liczba: 1115
  • komentarze: 19320
Bloog istnieje od: 3961 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Bloog.pl

JĘZYCZEK U WAGI

poniedziałek, 30 maja 2011 19:40

Wyjechał Obama. Na pamiątkę Grzegorz Napieralski pstryknął mu komórką parę fotek, może wrzuci je na facebooka, albo nk. Zdjęć nie będzie miał Lech Wałęsa. Ciekawe dlaczego?


Czy zachowanie byłego prezydenta, noblisty, ikony europejskiej demokracji było fanaberią? Może jednak miało głębszy sens?

Wałęsa nie chciał przyjechać na spotkanie, ponieważ uznał, że nie ma ono głębszego sensu, można powiedzieć, że prawie wszystkim chodziło o to co zrobił Napieralski o zdjęcie z Obamą.

USA nie ma żadnego pomysłu na Europę, a Polska jest dalej od Stanów, jak chyba nigdy wcześniej. Znaleźliśmy sojuszników i partnerów w Unii. Nasza pozycja staje cię znacząca, a USA, cóż słowa, słowa, słowa.

 

Lech Wałęsa być może chciał pokazać, że Obama niezasłużenie otrzymał Nagrodę Nobla, że nie realizuje w żaden sposób obietnic składanych przy okazji sojuszy natowskich, że jakoś - jak mówią nasi polityce -efy 16 nie mogą zadomowić się w Polsce.

 

Może, gdyby nie szansa na eksploatację gazu łupkowego, prezydenta USA nie byłoby u nas wcale. Jednak co mają powiedzieć Niemcy, nad których głowami lata Air Force 1, a nie schodzi do lądowania.

 

Pozycja Wałęsa za czasów PO, jest wykorzystywana głównie do dyskredytowania PiS oraz do legitymizacji PO jak spadkobierców idei Solidarności. Takie czasy. Szkoda, że zabrakło poważnego spotkania Noblistów na temat budowania demokracji w krajach afrykańskich, w czym moglibyśmy, tak na poważnie współdziałać z USA.


Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (13) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

PAMIĘTLIWA MICHELLE?

czwartek, 26 maja 2011 9:41

Warszawa zostanie sparaliżowana komunikacyjnie - nie chodzi o typowe popołudnie, ale o przyjazd B.Obama. Wszystko stanie na głowie, ale być może gra jest warta świeczki. Może obietnice wizy, może inne gruszki na wierzbie. Szkoda, tylko że nie pojawi się w Polsce żona prezydenta USA Michelle. Czyżby nie przypadły jej do gustu niewybredne żarty naszej głowy państwa. Chociaż w tym przypadku nie popisał się również tłumacz. Tak, to bywa w wielkiej polityce, gdy nie zawsze język giętki może przekazać to, co myśli głowa.

 

B.Komorowski. podczas swojej wizyty w Ameryce powiedział: Bo z tą Polską i USA, to jest, panie prezydencie, jak z małżeństwem. Swojej żonie należy ufać, ale trzeba sprawdzać, czy jest wierna. Tekst może nie najszczęśliwszy, ale oliwy do ognia dolała tłumaczka mówiąc: "...like with your wife...". Obamie tężeje twarz. Sytuację uratował wiceprezydent Joe Biden, który rubasznie śmiejąc się poklepał po plecach prezydenta Polski.

 

Obama nie odzyskał już dobrego humoru, a można sobie tylko wyobrazić co pomyślała sobie o Polsce gospodyni Białego Domu. Przyjechał jakiś wąsaty polityk z malutkiego kraju, z jakiejś dzikiej Europy. 

 

Dyplomacja, to wielka sztuka, wymagająca taktu i iskry Bożej. Trzeba mieć nadzieję, że w czasie tej wizyty nie będzie żadnego zgrzytu, chociaż co tak naprawdę może prezydent supermocarstwa? Raczej bez Parlamentu niewiele. 

 

Znalazłem jeszcze jedną perełkę o bigosowaniu - trzeciej fazie ustawodawstwa w dawnej Polsce:

 

"... o była faza bigosowania. Jak pani tłumaczka, to przetłumaczy, nie wiem. Bigos, to szczególne, specyficzne danie. Kapusta siekana i siekane mięso długotrwale gotowane. No, więc trzecia faza - siekanie, bigosowanie polegało na to, że krewka szlachta chwytała za szable i takiego, który psuł ustrój państwa, który psuł prawo, po prostu brała na szable, nim zdążył uciec. Wszystko działało do roku 1562, kiedy pierwszemu posłowi polskiemu udało się nie tylko krzyknąć liberum veto, ale uciec, nim się szlachta zorientowała, nim wzięła za szable pan Siciński, starosta upicki uciekł na Litwę. I to był początek kryzysu. Nie wiem, jak sobie z tym poradzi Unia Europejska, ale tam jest liberum veto i od czasu do czasu trzeba brać się za bigosowanie".

Prawda, że urocze? Ja już przy okazji prezydenta Kaczyńskiego pisałem, że drobne gafy nadają mężom stanu ludzki wymiar. Kto wie, może incydent z reklamówką z Empiku i paczka z jajkami przekazana do programu Majewskiego, to najcieplejsze elementy poprzedniej prezydentury?

 

Mam nadzieję, że przez te wspominki nikt nie zapuka do mnie o 6:00, a portal wp.pl nie zostanie zamknięty.


Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (55) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

SEKSUALNY CZESŁAW

środa, 25 maja 2011 9:04

Uwielbiam Czesława Mozila. To właściwie wystarczyłoby za wszystko i na tym mógłbym zakończyć wpis. Ale zastanawiam się dlaczego, tak to jest?

 

Jakiś czas temu oglądałem Maszynkę do ćwierkania - cudownie zrealizowany teledysk z zakręconym tekstem. Wystarczyło do zakupu płyty. Jaki to rodzaj muzyki - alternatywa, pop. Krytycy odpowiedzą. Niedorzeczne teksty, jak może nie wszyscy wiedzą powstawały w sieci, każdy mógł po zalogowaniu się na na stronę je tworzyć. 

 

Aż niepojęte, że płyta była tak wyrazista. Dużo dobrych utworów, dobrze wydana, dziwny wokal Czesława i melacholijny akordeon. On faktycznie jest taki, że albo go adoptować, albo zastrzelić jak powiedział Wojewódzki.

 

Czesław w jury X Factora swoją nieporadną polszczyzną pogłębia tylko te odczucia. Z niszy trójkowego barda, wszedł na rampę pop kultury. Zapłacił to porażką w postaci braku Fryderyka 2010, a był nominowany w 7 kategoriach. Za to ludzie kochają go bardziej.

 

A on kocha ludzi. Bardziej kobiety. Żartobliwie opowiada o swych związkach, o tym, że jest to trzy cyfrowa wielkość/pytanie czy 111, czy bardziej 999/. Opowiada o romansach z kobietami po 50 tce i agencjach towarzyskich. O tym, że byłoby miło, jakby po każdym koncercie, jakaś laska do niego przyszła.

 

34 lata i nie dorósł do miłości, ale jej szuka wciąż. Jaki to kontrast szczerości do zwierzeń emerytów z Lady Pank, którzy kilka dni temu w tv zarzekali się, że oni żadnej fanki to nigdy nie tknęli przez szacunek, a wyjazdy do Rosji na koncerty, to było wielkie be. Mogą to mówić, tym którzy nie pamietają lat 80/90.

 

Czesław okopał się na rynku muzycznym, nie czytał Mickiewicza i Słowackiego - a przecież każdy ich czytał i kochał. On oglądał Gang Olsena za to.

 

Trochę jest jak z kreskówki, taki diabeł tasmański, czy inny struś pędziwiatr, ADHD w czystej postaci. Dla mnie jest jednym z ciekawszych zjawisk muzycznych ostatnich lat, chociaż to nie do końca jest moja muzyka. Na pewno jest to facet z którym z dużą przyjemnością można wypić jakąś butelkę i pogadać o życiu...


Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (96) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

MISTER X

poniedziałek, 23 maja 2011 18:37

Coś wieczorami robić trzeba, nie zawsze jest to wieczór w operze, czytanie Kafki, czy romantyczna kolacja przy świecach zakrapiana Cavą. Nie musi to być też wizyta w SPA, na pływalni, czy 50 km jazda na rowerze. Może to być 1.5 godziny przed telewizorem.

 

Przyznam się bez bicia. Oglądam X Factora. Może nie regularnie, ale wiem, kto jest kim. Odróżniam jury od uczestników. Wiem, że Jarosław Kuźniar nie lubi prozy ruskiej, Czesław śpiewa, Maja miała coś wspólnego z Dodą, Górniak i Mariną, Szpak to kolorowy ptak, a Gienek los był moco skomplikowany. Jednak magnesem programu nie są wcale w/w, czy nawet lepiej lub gorzej śpiewający pozostali uczestnicy. Jest nim Kuba Wojewódzki – sumienie i błazen narodu, Misiura jednym słowem, a może Martenka, kto ich tam wie.

 

Wojewódzki pozwala sobie na dużo, bo wiem, że jego pozycja jest nie zagrożona. Manipuluje uczestnikami, pozostałymi sędziami i opinią publiczną, szefami stacji. Wczoraj dał tego doskonały przykład. Gdy program dobiegał końca, a pupilka Czesława pani Małgosia już pakowała walizkę, Wojewódzki zapakował walizki Dziewczynom.

 

Niezwykle zdziwiona była Sablewska, Dziewczyny, które słyszały, że dobrze śpiewały oraz pani Małgosia, która śpiewała marnie, beznadziejnym, wyszydzanym przez Kubę angielskim. Ale to jednak ona wystąpi w kolejnym epizodzie X Factora. Szkoda, bo mogła wylecieć pani Małgosia w poprzednim odcinku, gdy nieudolnie ukrywała ściągę w wachlarzu. Nie podoba mi się, jak śpiewa – poza etapem eliminacji, gdzie jej głos i jej postura w żaden sposób nie pasowały do siebie i zadziwił wszystkich ten mariaż.

 

Wojewódzki nie zemścił się na Czesławie, który tydzień wcześniej wyeliminował swoim głosem jego podopiecznego, wbił za to sztylet w plecy Mai, której odkąd z nią pracuje podobnież bardzo nie lubi. Szkoda, że wybrał łatwiejszego przeciwnika dla swoich zawodników. Ale to przecież nie sport, nie sztuka, to show, Szoł, który musi trwać, aby TVN mógł trwać i organizować nam arcywidowiska w nudne niedzielne wieczory.

 

A tak na serio, czy ktoś z was wybierze się na koncert kogokolwiek z uczestników, nie licząc występów Loski na stricie?


Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (76) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

SŁONA WOLNOŚĆ SŁOWA

niedziela, 22 maja 2011 10:21

 

Czy aby na pewno jesteśmy w przedzień 1347 roku? Wyglądam przez okno, samochód stoi przed domem ... uf, ulżyło mi. Czyli jednak Kazimierz Wielki uchalił Statuty Wiślickie. Mamy wolność słowa.

Jednak nawet w demokracji prowadzone są pewne działania, które charakteryzują państwa totalitarne i autorytarne - panuje powszechna zgoda na blokowanie iformacji, które mogłby urazić najważniejsze osoby w państwie. Co więcej wolność słowa ograniczona jest często w glorii przepisów prawa - choćby Kodeks karny, który zabrania znieważania organów konstytucyjnych państwa.

Mnie z moim punkowatym życiorysem wolność słowa jest szczególnie bliska. Doskonale pamiętam nagrania z nielegalnego obiegu Brygady Kryzys, Dezertera, gdzie trudno było spośród szumu wydobyć treść. Ta treść bolała komunistów. Słowa to potężna broń, teraz głównie wykorzystywana w celach marketingowych. Jednak pewne działania ocierają się o zasadę prawdziwej, demokratycznej wolności.

 

Zabolało rząd, gdy kibole na transparentach atakowali premiera. Krótkie, dosadne, wpadające w ucho hasła mogą przecież zaszkodzić przy kolejnych wyborach, tym bardziej, że przeciwnicy polityczni przyłączyli się do poprzywdzonych i "pokrzywdzonych". Cienka, czerwona, niewidzialna linia dzieli te dwa światy.

 

Nie wierzę w bezinteresowność Dorna w organizowaniu wiecu na rzecz poparcia, jednak rząd strzelił sobie w stopę. Wykazał wielką nerwowość zamykając kibiców idących na manifestację z transparentami, zatrzymując o 6 rano komputer właściciela strony anyKomor.pl. Nie dowiemy się, czy strona miała faktycznie formę niewinnej politycznej satyry, ale mieszkaniec Tomaszowa podkreślał, że usuwał wulgarne komentarze, a dziennie miał około 300 wejść. To dopiero tuba propagandowa 300 wejść...

 

Powiedzmy sobie szczerze, kibole demolujący stadiony to bandyci, którzy często korzystają z wsparcia finansowego związanego z narkobiznesem. Nie ma w nich żadnego romantyzmu i protestu. Mnie podobają się teksty na ich transparentach, ale przecież nie chodzi o to, chodzi o fizyczną agresję, która musi zniknąć.

 

Tak może się stać, że Donald Tusk będzie miał wyborczy pasztet przygotowany przez kiboli, popierają ich już przedstawiciele PIS, pewnie i SLD oraz plankton polityczny w postaci Palikota i PJNu też będzie chciał kawałek tego tortu. Ja jednak uważam, że nie tędy droga. Premier powinien mieć dystans do siebie, bo sam kiedyś był w podobnej roli, też w Bydgoszczy starł się podczas meczu ze służbami porządkowymi. Działania wokół stadionów powinny przynieść upragniony porządek. Sport powinien być dla wszystkich. Przykłady są bardzo blisko nas - Opener, CLF, Przystanek Woodstok - wiele więcej ludzi, na dwóch z nich jest piwo, ale tam nie ma bójek i jest spokojnie. A muzyka też budzi emocje.

 

Zamykanie stron internetowych? Jestem przeciw. Władza powinna mieć poczucie humoru, a swoją powagę zdobywać czynami i osiągnięciami. Przypomnę może choćby tekst Maleńczuka - Wolność słowa. Dziwne, że w czasach PiS i SLD nikt go nie zamknął a płyty nie przemielił...

 


Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (5) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

poniedziałek, 24 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  4 643 972