Bloog Wirtualna Polska
Są 1 259 784 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

A CZAS PŁYNIE

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

TOM RANDDAL

kontakt:xandar67@wp.pl

O CO CI W OGÓLE CHODZI:

Nie chcę wywoływać bluźnierczych plotek. Ale myślę że Bóg ma niezdrowe poczucie humoru i kiedy umrę spodziewam się ujrzeć jak śmieje się.

Ulubione strony

2007 NOWY JORK

DLA DESPERATÓW:

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

KŁAMSTWO, WIELKIE KŁAMSTWO, STATYSTYKA:

Odwiedziny: 4643716
Wpisy
  • liczba: 1115
  • komentarze: 19320
Bloog istnieje od: 3959 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl

NLP I RÓŻNE TAKIE

wtorek, 26 maja 2009 18:55

No kilka wieści w frontu: nad morzem było cudownie, to jedyne miejsce gdzie mógłbym mieszkać w Polsce poza tym miejscem gdzie mieszkam. Sporo bursztynów, szum fal, fale wlewające się do butów - ale ja spacerowałem albo od 6 rano, albo wieczorami po wykładach z rowerem po plaży i w butach, które kiedyś kupiłem i okazało się, że są do pływania w kajakach górskich. Takie cudo adidas wymyślił. Były też dziki sztuk dwa, które mnie pogoniły po bagnach, był też grząski piach po którym się dość ciężko jeździło oraz cała masa znajomych. Wykład który prowadziłem wydaje mi się, że należał do pierwszej 5 najciekawszych. Przez mój pokój przwewinęło się jednej imprezowej nocy ze 40 osób, ale jeden mankament w mojej branzy jest - deficyt całkowity kobiet. Więcej nie powiem, bo coś tam coś tam dośpiewajcie sobie.
Targi książki - poszaleliśmy. Karolina była bardzo szczęśliwa z nowej książki z autografem gościa od Kolekcjonera Kości, dziewczyny również mają książkę Wojtka Cejrowskiego, którego Angel długo bajerował i który się szczerzył, ja kupiłem coś z NLP - to dziedzina dziewicza dla mnie, a że kursy kosztują po 10 tys. za 15 dni to na razie będę czytał. Targi książki to fajna rzecz, pamiętam wiele takich lat, jak nas było stać na zakup jednej dwóch książek. Dobrze, że jest dobrze.
Sobota to też bardzo smutny dzień - nie odobył się koncert Depeche Mode, mam nadzieję, że David wróci do zdrowia, a krzyżackie gazety chrzanią głupoty, jak to mają w zwyczaju i choroba nie okaże się tym co gadają.
A teraz jeszcze o wadze - oficjalne źródła podają spadek około 13 kg, tak mniej więcej. Ale te dwie godziny dziennie na rowerze, to jest koszmarny zżeracz czasu, ciężko mi się wyrobić z tym co mam do roboty, a przecież za kilkanaście dni, no może po urlopie czekają mnie prace budowalne we własnym wykonaniu. Jakoś będzie. Musi być.
Przeczytałem kilka rozdziałów z NLP - czyli neurolingwistycznego programowania. Wypiszę Wam trochę tych mądrości akwizytora, jak nazywa to Angel:
- wszystko powinno być robione tak prosto, jak to możliwe, ale nie prościej,
-NLP to nauka o doskonałości,
- są ludzie któzy mają talent do życia - to o mnie:),
- pytać jak, a nie dlaczego,
- jeśli będziesz robił, to co zawsze robileś, zawsze otrzymasz to, co ciągle otrzymywałeś. Jeśli to, co robisz, nie działa, rób coś innego.
Mądrości pochodzą z ksiązki J. O'Connora i J. Seymoura - to tak na marginesie, żeby mnie nie zamkneli:) Nara.

Siostro ale żeś se wymysliła konkurs, czy coś. Niech Cię Struś kopnie!


Aha reszta dla Eldingo jest. Nie oglądać, nie komentowac, nie śmiać się!!


nr2

 

nr 3

 

nr 4

 

 


Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (10) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

ROZWÓD!

niedziela, 24 maja 2009 18:34
Tytuł wszystko powiedział Wam, więc już zaskoczenia nie będzie. Wiem, że to dziwne, bo wydawało się, że wszystko jest takie doskonałe i już widzę miny moich, a właściwie naszych wspólnych znajomych. Cóż, może ten wyjazd nad morze nie był wcale potrzebny, bo w sumie to wszystko, co się później stało zaczęło się nad morzem. Trzeba być odpowiedzialnym, nie mam co ściemniać i zrzucać winę na swoich przyjaciół, którzy mnie wysłali do Kątów Rybackich, a tam ...
Byliśmy ze sobą tak długo, spędziliśmy ze sobą bardzo dużo czasu, mam wiele wspólnych wspomnień, a teraz każdy pójdzie swoją drogą. Nie będzie żadnych powrotów, koniec jest definitywny. Dziwne, bo wilka z lasu wywołał kilka tygodni temu mój nowojorski szwagier, zupełnie przypadkiem rozmawialiśmy o takiej możliwości.
Wczoraj aż mi stanęło coś w gardle, nie było to wzruszenie. Koniec. Teraz wszystko będzie inne.



































Tak będzie inaczej od wczoraj nie wezmę do ust wędzonej ryby. Nigdy! Kupiłem przepyszne ryby: śledzia, dorsza i łososia. Śledź mnie mało nie  zabił. Potworne uczucie, ości były małe i jak wyskoczyliśmy z kolegami na ryby wieczorem po wykładach to wędzarz kazał na jeść z ośćmi. Brrr zjadłem ze dwa kilo chleba żeby przepchać gardło, wypiłem z 5 litrów wody. Po godzinie nie wiedziałem już czy boli mnie, bo ość siedzi w gardle, czy tylko boli bo siedziała. Nawet z własnej dobrej woli miałem zamiar pojechać do szpitala. Chyba przeszło. Brrrr. Nigdy więcej nie spojrzę na rybę.



Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (7) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

13 w piątek i inne Freddje Krugery

poniedziałek, 18 maja 2009 18:28
Zbierajcie paragony. No nie po ulicach i nie na śmietnikach,  ale sklepowe swoje własne. Ja gdzieś posiałem papierek od paragonu za garnitur. Jakież było moje zdziwienie, gdy rano zakładając spodnie znalazłem jakiś prześwit na tyłku, taki, że cały pasek od stringów w paski widać. Założyłem garnitur inny i naostrzyłem kły. Bo ten garnitur w przeciwieństwie do innych 5 kupiłem w baardzo drogim sklepie za sporą kasę. Ale bez paragonu to dano mi do zrozumienia, że przez tę dziurę to mogę się jak zrobię mostek pocałować w moją umięśnioną i wysportowaną dupę. 
Na nic bajery moje - kupiłem inny garnitur jeszcze droższy jak głupi jakiś, tej samej firmy, bo myślałem, że kupię spodnie same, ale: 1) reklamować trzeba górę i dół, 2) spodnie były w oszałamiającej cenie 890zł/sz NIE TUZIN!!!!
Ale wziąłem ich podstepem pojechałem do banku, powiedziałem kiedy kupiłem ten garniak i zawiozłem do sklepu wyciąg - bo laska powiedziała, że hehehe ona to może być ELASTYCZNA, ale jak powiem jej kiedy kupiłem ten garnitur, to ona poszuka w rolkach sklepowych. Jak przyjechałem do niej za godzinę była trochę usztywniona i nie chciała się uelastycznić.Teraz Pan chce to reklamować? A kiedy? Ile mam patrzeć na tę dziurę jeszcze?
Ale głupi to ma szczęście - ja to wiem! Jak poszedłem reklamować ten garnitur drugi, to ten pierwszy wisiał na siedzeniu pasażera w samochodzie z otwartymi całkowicie szybami! Ludzie to są uczciwi! Alebo nie chcą potem chrzanić się z reklamacjami!
Ale co jeszcze kupiłem sobie KASK NA ROWER, mógłby byc centymetr głębszy i dochodzić do uszu, ale jest i tak nieźle, bo wreszcie mam jakąś skorupę na głowie. Garnitur kupiłem 13 grudnia!!! Mam nadzieję, że Karoliny rower będzie lepszy - bo on został kupiony 13 maja!!! Wydaje mi się, że bilety na Depeche Mode kupiłem 13 września i co i Gahan w szpitalu jest. Warszawa ma być jednak pierwszym miastem koncertowym!
Robimy 23 maja o 20:55 niespodziankę, wszyscy podnoszą ręce i śpiewamy:

urządźmy czarną uroczystość
czarną uroczystość
urządźmy ją dzisiaj - ten kawałek śpiewamy, aż zespół wyjdzie na scenę, niezależnie jak długo będzie to trwało.
chcę wziąć ciebie w ramiona,
i zapomnieć o wszystkim
czego dziś nie mogłem zrobić
A ja zasuwam na koncert z upalnego Gdańska, gdzie uczę się i ja uczę ludzi. Mam nadzię, że jednak David wyjdzie ze szpitala i przylecie do Polski z NY. Kurde do Polski odwołali 6 koncerów.
A ja się zaraz pakuję. Ile facet może wziać rzeczy na 4 dni? Olbrzymią walizkę, dużą torbę i rower. 4 pary butów samych - nie licząc klapek. No ale jedne na rower, dwie do chodzenia takie normalne i pantofle do garnituru. W trobie mam stację dokującą do ipoda, butelkę whisky, butelkę nalewki, wino, kieliszki do wina, kieliszki do whisky, książek kilka - Zarządzanie Stonera, Huellbecqa którego męczę  i Święto przebiśniegu, które wczoraj dostałem.
Ostatni wątek - wczoraj Angel wyczaił budę ze starą biżuterią: XVIII, XIX wieczna naprawdę zajebista, nigdy nie wchodziliśmy tam, chociaż na Koło jeździmy 20 lat. Było sporo bardzo fajnych rzeczy w umiarkowanych cenach. Było takie coś na szyję do czego się wkłada dwa zdjęcia i zamyka. Bardzo fajne - ale Pani mówi, że rzecz ma jeden feler - a była przepiękna - wygrawerowane inicjały - patrzymy A TO INICJAŁY KAROLIN, A DLA NIEJ TO OGLĄDALIŚMY!!!

pa idę się najodować i naładować ludziom mądrości do głowy.

Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (21) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

PRZEKROJOWE WYTOPY

piątek, 15 maja 2009 8:46
Przez pomyłkę kupiłem wczoraj na wywiadówkę do młodej stary numer Przekroju, ale w sumie to rybka, bo i tak go nie czytałem. Pominę przebieg wywiadówki i jej wpływ na mojego wkurwa, wyszedłem po 30 minutach na rower z Młodą. Swoją drogą jak czasami dzieci lekko podchodzą sobie do niektórych tematów. Być może zbyt tolerancyjny jestem, ale obiecuję się poprawić od następnego roku szkolnego. Z tym przekrojem to jeszcze głupia sprawa wyszła, bo przede mną siedziała dziennikarka, która tam pisze, mam nadzieję, że nie potraktowała tego w żaden dwuznaczny sposób.
Był artykuł o odchudzaniu, który polecam, bo mnie otworzył oczy na świat. Streszczę Wam go przed moim rowerowaniem.
Żeby spalić kilogram tłuszczu naszego włąsnego potrzeba 7 tysięcy kalorii, dla załamania w godzinę treningu!!! pływackiego spalamy 400 kalorii. Ludź na raz może przerobić dawkę 500 kalorii, wszystko co pożremy powyżej odkładamy na gorsze czasy w postaci obwarzanek, fałdek itp. A dopiero w połączeniu z drugą zasadą, którą zaraz przytoczę, odkryłem skąd się wzięły moje problemy z nadmiarem. Otóż przy tzw. diecie 1000 kalorii jeśli zjemy te kalorie na raz, to w ciągu roku przytyjemy około 5 kg. Czad co? Ja jadłem przez większą część życia jeden posiłek wieczorem i wcale nie duży. 
Śniadanie to powinno być nasze 25% kalorii dziennych. Po więcej odsyłam do Przekroju, no chyba, że popularna poetka opublikuje to w Akancie:)).
Dobra, kończę płatki z activią i truskawkami świeżymi i lecę spalać!
Barnaba podziwia mnie za wytrwałość, otóż nic bardziej mylnego - mnie po prostu ze śmiercią nie do twarzy. Lubię życie i postaram się tak jak Yosarian z paragrafu 22 powalczyć z nią do samej śmierci. Ten nadmierny bagaż zbyt zbliżał mnie do nieuchronnego The End. Chociaż od urodzin każdego dnia jesteśmy co raz bliżej aleji wysadzanej kasztanowcami.
Młoda wczoraj dzielnie przejechała 6 km, nowy rower niestety jest szosowy bezwzględnie. A ja dziś nawet trochę już pracowałem, bo Pan Strażak nas kontrolować ma od 9:00.
Majtki w paski i na rower. Muszę wybadać może Angel nie pracuje rano i też pojedzie...

Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (10) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

DZIEWCZYNA DLA SYNA

czwartek, 14 maja 2009 16:45

Nie, spokojnie nie dostałem belką w głowę i nie mam problemów z rozpoznaniem potomki. Ale dziś wszedłem na chwilę na blogowanko Werki i czytałem Jej stare wpisy. Blogi jednak zbliżają, gdzieś na skrzyżowaniu słów powstają dziwne zażyłości, a potem pustka. Zajrzyjcie, przeczytajcie na pewno się uśmiechniecie. Nie wiem, czy Ona podejrzewała, że może umrzeć. Ja dziś dostałem od Laski sms'a z pytaniem, czy o 19:00 idziemy na rower. Sam przejechałem moje tradycyjne 40-50 km dziennych, ale z chęcią bym pojechał. Ale jeszcze jedno spotkanie na mieście, które powinno skończyć się o 20:30 i 30 minut drogi do domu. Może uda się to załątwić do 19. Laska dostałą wczoraj nówkę sztukę rower, piękną kozę Wheelera i mam nadzieję, że Koza będzie jeździła na kozie, bo jak nie, to za pół roku jest szansa, że jak dostanie samochód to jedyną formą jej aktywności fizycznej będzie wchodzenie po schodach i otwieranie bramy. A swoją drogą to co raz fajniejsze robią rowery, szkoda tylko, że kasków rozmiar 65 nikt nie robi.
Ale będzie mi barkowało jeśli Koza wyjedzie na studia za 2 lata. Trzeba dobrze ten czas wykorzystać, bo nigdy już tak samo nie będzie. Szkoda, że mam tylko jedno dziecko, to wielki błąd.
Więc Stowarzyszenie Majtek w Paski brać się konstrowania dzieci, a przy tym jeszcze wam się pokiziają ciałka Krauzego, fajnie co?
Jeszcze dwa cosie: niech ktoś wejdzie do Margo na bloga, albo kupi sobie Akant i niech ktoś przetłumaczy mi na polski jej wiersz!!! Drugi coś: ktoś w poprzednim wpisie zaprosił "mnie" na swojego bloga, ktoś chyba dorosły - pytanie tylko po co? Skoro na blogu są 4 wpisy, ostatni z lutego? Czy ktoś przetłumaczy mi na polski???


Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (8) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

piątek, 21 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  4 643 716