Bloog Wirtualna Polska
Są 1 259 784 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

A CZAS PŁYNIE

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

TOM RANDDAL

kontakt:xandar67@wp.pl

O CO CI W OGÓLE CHODZI:

Nie chcę wywoływać bluźnierczych plotek. Ale myślę że Bóg ma niezdrowe poczucie humoru i kiedy umrę spodziewam się ujrzeć jak śmieje się.

Ulubione strony

2007 NOWY JORK

DLA DESPERATÓW:

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

KŁAMSTWO, WIELKIE KŁAMSTWO, STATYSTYKA:

Odwiedziny: 4643734
Wpisy
  • liczba: 1115
  • komentarze: 19320
Bloog istnieje od: 3959 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl

Caryca polskiej kuchni

czwartek, 26 kwietnia 2012 21:04


Magda Gessler  owinęła sobie większość ludzi wokół najmniejszego swojego palca. Niewielu może wiedzieć, czy zna się na kuchni, gotowaniu, tak jak wszystkim nam co tydzień wmawia z telewizyjnego ekranu, czy jest może inaczej?

 

Rewolucjonizuje wszelkie knajpy bez względu na serwowaną przez nie kuchnie. Czy to chińska, tajska, polska, włoska – ona wie wszystko najlepiej. Na pewno ma smykałkę do biznesu, doskonale potrafi wczuć się w potencjalnego klienta, przynajmniej przed kamerami.


Piszę przynajmniej, bo zdarzało mi się spotkać z pewnymi mankamentami w jej restauracjach, ale to przecież o niczym nie świadczy. Gessler rewelacyjnie zmienia wnętrza knajp, potrafi wykrzesać z ludzi ich umiejętności, nawet jak są głęboko schowane. Pokazuje błędy w obsłudze, w budowaniu jadłospisów, doborze produktów, promocji, a nawet w kwestiach prawa pracy!


W paru przypadkach zmienianych knajp zapalało mi się czerwone światełko, czy zmiana może zakończyć się sukcesem. Pamiętam jedną z nadmorskich knajp, która była fatalna 20 lat temu. Wiek obecnego właściciela świadczył, że włada lokalem kolejne pokolenie, a beznadzieja jest ciągle ta sama. Czy można zmienić mentalność ludzi, którzy gotują w brudzie, w lepiących się od tłuszczu kuchniach, na poprzepalanych patelniach, w piecach, które nie były czyszczone przez kilka lat? Nie wiem. Być może jest jakiś ratunek.

 

Dobrze, że ku własnej chwale Gessler jeździ po Polsce i ją zmienia. Jednak czasami wydaje mi się, że karmi nas strasznymi andronami. Tak jak to miało miejsce w jej ostatnim felietonie, którego myśl przewodnia – „Nie wolno przyrządzać jedzenia byle jak i w kiepskim nastroju. Nasza depresja może spłynąć na potrawy i pogrążyć nawet największą kulinarną bitwę”.  Przepraszam, czy kucharze naszej rewolucjonistki zawsze, ale to zawsze są uśmiechnięci, szczęśliwi? Czy faktycznie w złym nastroju nie powinniśmy gotować?


Akurat gotowanie, to jedna z rzeczy na których znam się dość dobrze. Nie zawsze gotuje dla przyjemności, przeważnie po to aby kogoś nakarmić. Nie ważne, czy jestem zmęczony, zaganiany, zły. Mam zwykle niewiele czasu, ale muszę ugotować coś dobrego. Zwykle to mi się udaje. Nie zbliżam się do kuchni, kiedy jestem chory, ale to głównie z higienicznych powodów. A może ten kiepski nastrój przenieśmy na inne gałęzie gospodarki? Może nauczyciel w kiepskim nastroju nie powinien uczyć, motorniczy prowadzić tramwaju, bloger pisać, kasjerka liczyć pieniędzy, lekarz leczyć. Prawda, że byłoby lepiej? Tyle, że to nieosiągalne. Możliwe w mydlanych operach.


W felietonie jest nawiązanie do kuchni żydowskiej i menstruacji, że kobieta nie powinna… nie idźmy tą drogą. Przypomnę, że całkiem niedawno u naszych zachodnich sąsiadów, kobiety w czasie menstruacji nie mogły wchodzić do kościoła, ale o tym to możecie przeczytać nie u Randdala, ale u Uty Ranke Heinemann.


Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (88) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

SZEWCY

wtorek, 24 kwietnia 2012 20:03

 

Aby od czasu do czasu wyglądało to inteligentnie trzeba wrzucić jakiś cytat nawiązujący, choćby w niewielkim stopniu do tematu, bądź treści. Witakcy pisał w Szewcach „Tu jest gniazdo najohydniejszej, przeciwelitycznej rewolucji świata, chcącej sparaliżować wszelkie poczynania od góry – tu rodzi się ona z pomocą perwersji nienasyconej samicy, renegatki jej własnej klasy, a ostatecznym celem jej - babomatriarchat ku pohańbieniu męskiej, jędrnej siły - społeczeństwo jest kobietą - musi mieć samca, który je gwałci - otchłanne myśli - nieprawda?”.  


Zadać można pytanie, czy pisał to po zażyciu czegoś mocniejszego, czy po obejrzeniu ostatniego odcinka programu Tomasza Lisa?


Szewcy jednak pojawili się w tytule zupełnie w innym kontekście, który zgoła jest nieinteligentny, aczkolwiek odrobinę egzystencjalny. Porzekadło ludowe mówi, że szewc klnie jak szewc, a do tego bez butów chodzi. Dziś przez kilka chwil tak właśnie poczułem się.


Równość płci jest pozorna nawet na blogu, bo kilka razy ktoś zapytał, a co ty Randdal, to baba jesteś, że  tyle ubrań ci potrzeba? Pewnie jakiś pierwiastek żeński posiadam.

Ale zacznijmy od początku. Kilka dni temu w trakcie biegania odkryłem, że boli mnie nieco lewa stopa, a właściwie jej część, pięta. Boli, to boli biegać trzeba pomyślałem nierozsądnie, z nadzieją, że poboli i przestanie. Trwało to kilka dni i nic. Właściwie i coś. Nie przestawało. Wczoraj było już całkiem niefajnie, ale w zakamarkach pamięci włączyły się wspomnienia, że to już kiedyś było.


Było, jak zniszczyły się pantofle i zrobiła się w nich brzydka, chropowata ta wewnętrzna część buta, na której spoczywa stopa – jak to się nazywa? Podeszwa? Nie podeszwa to chyba z drugiej strony jest. Zacząłem przegląd butów w których biegam – dwie pary, w których chodzę do pracy dwie pary, w których chodzę po pracy – kilka par więcej. Nagle spod miski zaczęły na mnie łypać moje najnowsze pantofle, za nieprzyzwoitą cenę, która dręczyła mnie kilka dni. Nowa kolekcja, zelówka taka jaka powinna być, dziurki z przodu, buty inne od wszystkich innych. Zaglądam do środka, a tam jakieś szwy, gwoździe, pofałdowana wkładka. Masakra. Wszystko skórzane, ale wygląda, jakby miało sto lat, albo jakbym przynajmniej kąpał się parę razy w tych butach.

 

Oddałem je z żalem do sklepu. Pani ze zdziwieniem popatrzyła się na mnie, czego ja właściwie chcę, przecież te buty są całe i chociaż miała dość drobne i delikatne dłonie, nie mogła znaleźć nierówności widocznych gołym okiem. Napisała reklamację, dała mi do przeczytania z uroczym uśmiechem, czy tak może być? Nie, nie może! Bo nie ma tam nic o gwoździach, szwach i różnych takich.


Zostałem jak ten szewc, bez nowych ślicznie błyszczących, dziurkowanych nosków, wyższej zelówki, stukających obcasów. Jak żyć panie premierze? Jak żyć?


Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (5) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

45 obrotów

środa, 18 kwietnia 2012 17:56

W prehistorycznych czasach istniały czarne, nie kiedy kolorowe płyty z winylu, które można odtwarzać na 33 lub 45 obrotów. Nie wiem zupełnie dlaczego o tym piszę, ale bliższa od wczoraj jest mi mniejsza płyta, ta na 45 obrotów, zwana zwykle singlem. Płyta ta charakteryzuje się tym, że szybciej pojawia się koniec utworu i jest na niej mniej utworów.

 

A teraz kilka skreczy:

 

Wczoraj dotarła do mnie wiadomość, że zniknął mój stary blog akademiasmaku.com - szkoda odrobinę. To trochę gapiostwo, poszło w próżnię kilka fajnych przepisów, ale nie miałem weny, aby tam pisać. Blog powstał w celach biznesowych, a wyszło, jak wyszło.

 

Politycy PO u Lisa /nie cierpię polityki, to uczucie charakteryzuje doskonale vinyl Nie wierzę politykom grupy Tilt/, mówili, że Jarosław Kaczyński nie powinien wypowiadać się o Smoleńsku ponieważ jest emocjonalnie z tą tragedią związany. Być może jest to niezły pomysł, ale na szerszą skalę - politycy ze wszystkim są emocjonalnie związani, więc może niech zamilkną. Proponowałbym, aby zamiast słów Kluzik-Rostkowskiej, która powiedziała posłowi Hofmanowi, że oczywiście, że polscy dyplomaci i premier wielokrotnie żądali od Rosjan wielu rzeczy związanych ze śledztwem w sprawie - pokazała te pisma w necie i sprawa zamknie się przynajmniej w tym wątku.

 

Nie chcę jechać w żadnym czołgu na Moskwę, nawet takim, który widzi już Gronkiewicz-Walz, ale Putinowi i spółce jest cieplej na sercu jeśli słyszy, jak Polacy żrą się między sobą, gdy on pokazuje figę.

 

W temacie czołgów kolejny skrecz: Pazura będąc małym chłopcem chciał autograf od Janka Kosa, ale wstydził się do niego podejść. Opowiedział to jakiś czas temu Januszowi Gajosowi, który powiedział: było powiedzieć, że ty to jesteś ty.

 

Dalej pojadę tym czołgiem. Artur Andrus wytrzasnął nie dawno płytę winylową, bardzo starą, gdzie gwiazdy polskiej piosenki śpiewały piosenki o Szariku. Puścił kawałek grupy 2+1. Totalny odjazd ... grafomani.

 

Wolność słowa, o którą trochę walczyłem przerosła mnie zupełnie. Na tor normalności /być może/ sprowadził mnie bloger Kominek, który być może koniunkturalnie, napisał o tzw. matce Madzi, że nie widzi nic złego w tym, że napisała książkę. Nie widziałem tego na stronie blogera, jeno w necie, więc może tak nie mówił wcale. Jednak mamy wolność słowa i jak ona chce, to niech piszę te książki /ponoć powstaje druga/.

Piszę to bez krzty ironi, bo jeśli idioci chcą czytać i płacić za to, to ich wola.

 

Ja czytam mało blogów, ale to co robi konkurencyjny Onet to jest eutanazja. Nie da się wejść na blog, czasami próbować trzeba 10 razy, jeśli już, to komentarze wpisują się po 10 próbie. Nie chcę żeby ekipa z wp.pl Magda, Wojtek i Andrij obrosła w piórka, ale jesteście wielcy.

 

Ostatni skrecz będzie muzyczny. Lista Trójki buduje Top Wszechczasów, tym razem polski. Trzeba traktować to z przymrużeniem oka, ale warto zagłosować bardziej, niż kupić kolejny set utworów na CD ułożony przez Marka Niedźwiedzkiego /koszuje mnie kliknięcie/. Można zagłosować na 33 utwory z listy. Tak wygląda moja /kolejność prawie alfabetyczna/:

  1. TZN Xenna - CIEMNY POKÓJ
  2. Tilt - MÓWIĘ CI, ŻE
  3. T. Love – WARSZAWA
  4. Sztywny Pal Azji - WIEŻA RADOŚCI, WIEŻA SAMOTNOŚCI
  5. Strachy na Lachy - PIŁA TANGO
  6. Siekiera - MISIOWIE PUSZYŚCI
  7. Sidney Polak – CHOMICZÓWKA
  8. Shakin' Dudi - OCH, ZIUTA
  9. Róże Europy - RADIO MŁODYCH BANDYTÓW

10. Republika - BIAŁA FLAGA

11. Republika - ŚMIERĆ NA PIĘĆ

12. Randez Vous - A NA PLAŻY ... ANNA

13. Pidżama Porno - NIKT TAK PIĘKNIE NIE MÓWIŁ, ŻE SIĘ BOI MIŁOŚCI

14. Armia – JEŻELI

15. Paktofonika - JESTEM BOGIEM

16. One Million Bulgarians - CZERWONE KRZAKI

17. Oddział Zamknięty – PARTY

18. Obywatel G.C. - NIE PYTAJ O POLSKĘ

19. Mr Z'OOB - KAWAŁEK PODŁOGI

20. Marek Grechuta - DNI, KTÓRYCH NIE ZNAMY

21. Made In Poland - JA MYŚLĘ

22. Maanam - KOCHAM CIĘ, KOCHANIE MOJE

23. Kult – POLSKA

24. Aya RL - SKÓRA

25. Kult – ARAHJA

26. KSU - IŚĆ POD PRĄD

27. Kobranocka - KOCHAM CIĘ JAK IRLANDIĘ

28. Klaus Mitffoch – ŚMIELEJ

29. Kazik - 12 GROSZY

30. Hey – TEKSAŃSKI

31. Ewa Demarczyk - GRAND VALSE BRILLANTE

32. Edyta Bartosiewicz – JENNY

33. Dżem - WEHIKUŁ CZASU



Podziel się
oceń
0
1

WASZE OPINIE (5) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

Kolejna Eurogłupota

piątek, 13 kwietnia 2012 22:10

Bilety na Euro 2012 są niewątpliwie drogie, ale nie brakuje chętnych z całej Europy. Nie brakuje też chętnych na przygarnięcie jakiejś przyjemnej, wysokopłatnej fuchy w trakcie turnieju. Mam przykrą wiadomość – jedna z fajniejszych jest już zajęta przez Michała Figurskiego.


Figurski złożył aplikację na host speakera, czyli gościa, który zabawia kibiców na stadionie przed meczem Euro, przez jakieś 3 godziny. Jest szczęśliwy i dumny, że wygrał konkurs. Ciekawy jestem, czy będzie organizował jakieś fajne buszmeńskie zabawy, czy wspierany będzie przez oddział Ku Klux Klanu? Może opowie jakiś dowcip o zmarłym prezydencie, zaśpiewa coś, położy się krzyżem.


Prawdę mówiąc wisi mi kalafiorem, czy on faktycznie jest zatrudniony przez operatora stadionu narodowego, kompromitują się na własny rachunek. Ale czy faktycznie nie ma w Polsce nikogo, kto zrobiłby tę robotę lepiej. Kogoś kompetentnego, prezentera, wodzireja? Bałtroczyk z Andrusem, Mann z Materną, Ibisz, Prokop z Wellman, czy Hołownią, Maciek Sthur. Dlaczego dziennikarz muzyczny i celebryta? Bo wygląda zza pleców Wojewódzkiego, a ten już witał prezydencję polską w UE, więc dwa grzybki w barszcz to za dużo? Czy osoba która podjęła tę decyzję  słyszała tekst z Eski Rock: "Może zadzwonimy teraz do Murzyna? Krajowy rejestr Murzynów... Gajadhur, tak, Murzin. Dzisiejszą audycję sponsoruje warszawski oddział Ku-Klux-Klanu". Pewnie wiele wpadek czeka nas jeszcze z Euro, choćby jak ta z promocją na stronie ministry Muchy, gdzie zamiast polskiego stadionu widnieje olimpijski z Berlina, na którym zaplanował w 1936 ma otwarcie igrzysk Adolf Hitler.


Czy ktoś może podać jakiś racjonalną przesłankę, że to Figurski będzie na żywo, bez cenzury bawił ludzi na stadionie Narodowym?


Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (8) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

Na drógą nóżkę

poniedziałek, 09 kwietnia 2012 13:52

Wszyscy znają się na medycynie, odchudzaniu, polityce, ekonomii i ... piłce nożnej. 

 

Piłka nożna jest obecna w polskich domach w święta. Trwają rozgrywki ligowe extraklasy, nie ważne jak ona się nazywa, nasz Szczęsny zatrzymał Man City, nasz Boruc AC Milan, a do kompletu nasz Lewandowski strzelił dwie bramki w Bundeslidze. Dwaj inni piłkarze aspirujący do reprezentacji Polski mieli inne plany na weekend - Peszko i Wasilewski poszli się napić. Potem spór z taksówkarzem zakończył się, przynajmniej dla jednego z nich w izbie wytrzeźwień.

 

Szybko zareagował selekcjoner reprezentacji, który dowiedział się o wszystkim od dziennikarzy niemieckiej bulwarówki - zapowiedział zawieszenie odbydwóch piłkarzy, co równoznaczne jest z brakiem ich na Euro 2012.

 

Sprawa Wasilewskiego, który cudem doszedł do zdrowia jest prostsza. Piłkarz zabrutalny faul został zawieszony w Anderlechcie na 4 mecze. Klub zastanawiał się, czy nie pozbyć się go ze składu, a media belgijskie nawoływały, żeby wysłać go na Białoruś, czy Ukrainę. Piłkarz długo jeszcze nie pogra w swoim klubie. Miał wolne. Więc może nie powinniśmy zaglądać mu do kieliszka, czy za kołnierz. W jego przypadku Anderlecht widzi przydatność dla zespołu, inwestycję i dlatego nie ukarze piłkarza, za jego świąteczne wybryki.

 

Peszko, to inna historia. FC Koeln za chwilę spadnie z ligi, piłkarze są na cenzurowanym, kibice ostrzą na nich zęby. Można spodziewać się, że Peszko będzie wygodną ofiarą. Dlaczego? Dlatego, że jest słaby, dlatego, że nie pomoże klubowi w utrzymaniu. Trener widzi, że piłkarz jest toporny technicznie, a jego rajdy skrzydłem rzadko bywają konstruktywne. Peszko nie zrobi kariery w Niemczech, bo tam liczy się przydatność do zespołu, umiejętności. Gdyby był podstawowym zawodnikiem Koeln, to trener machnąłby ręką na 1.5 promila i skopany taksometr.

 

Jak to ma się w kontekście reprezentacji? Wszystko wygląda mizernie, nie widać zmienników, szczególnie dla Wasilewskiego, być może Michał Żewłakow, który na emeryturze w Legii okazuje się czołowym obrońcą Legii, ale jego już Smuda pożegnał, za picie wina w samolocie. Czy ci dwaj piłkarze są nam potrzebni? Być może tak.

 

Dlatego ja uważam, że powinna o ich obecności na Euro zadecydować ich forma sportowa. Mnie nie interesuje, jak oni prowadzą się, tylko jak grają. Nie pili wódki nazgrupowaniu kadry, przed meczem. Co robią w życiu prywatnym to ich sprawa. Piłkarze piją i biją. Na całym świecie. Dochodzi do tego seks. Mają w tym temacie sporo do powiedzenia reprezentanci Francji, Anglii. Bijatyki pomiędzy zawodnikami, areszt. Roy Keane - największy wojownik MU. W Polsce - przypadki picia w reprezentacji to nic nowego. Pił obecny prezes, pili inni.

 

Wieść gminna niesie, że trener świętoszek w klubowej szatni miał lodówkę sygnowaną przez producenta podobnież najlepszego piwa na świecie. 

 

Niech ci panowie w krótkich majtkach wyjdą na boisko, jak wojownicy, niech walczą o każdy metr boiska, niech pokażą ducha walki - nawet jeśli przegrają, to po walce. Co nam po trzeźwych, bezbarwnych i bojących się Smudy biedronkach? Nie mówię, że Peszko i Wasilewski są nietykalni w kadrze, ale niech zadecyduje o tym ich forma, bo z Adamczyk Heleną i z Adamczyk Henrykiem to daleko nie zajdziemy.


Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (18) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

piątek, 21 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  4 643 734