Bloog Wirtualna Polska
Są 1 259 784 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

A CZAS PŁYNIE

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

TOM RANDDAL

kontakt:xandar67@wp.pl

O CO CI W OGÓLE CHODZI:

Nie chcę wywoływać bluźnierczych plotek. Ale myślę że Bóg ma niezdrowe poczucie humoru i kiedy umrę spodziewam się ujrzeć jak śmieje się.

Ulubione strony

2007 NOWY JORK

DLA DESPERATÓW:

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

KŁAMSTWO, WIELKIE KŁAMSTWO, STATYSTYKA:

Odwiedziny: 4643715
Wpisy
  • liczba: 1115
  • komentarze: 19320
Bloog istnieje od: 3959 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl

STEKI ZE STRUSIA

środa, 31 marca 2010 8:21

Jako wielbiciel twórczości, a czasami nawet tfurczości horrorystycznej, wszelkiej maści Crevenów, Carpenterów, Romero, Tarantino i innych zwiedzając Makro w pasjonującym dziale "MIĘSO"  zauważyłem steki ze strusia. Nic dziwnego jemy już wszystko, ale w moim przepracowanym umysle zapaliło się czerwone światełko, wirtualnie zaczęła mi podskakiwać taka piłeczka, jak Pomysłowemu Dobrmirowi i wydałem okrzyk /wewnętrzny/ aha!!!!
Już wiem, już widzę: Ellizka w biało czerwonym fartuchu z obłędem w oczach, obok kartonu z kotem na podłodze kroi tasakiem SWOJEGO STRUSIA NA STEKI. Normalnie Martwica mózgu 7, takie najochydniejsze gore!
Ellizka ja nie wiem jak ten makaron zrobić. W karcie było napisane, że to domowy makaron robiony na miejscu, on miał naprawdę kolor czerwony, myslę, że w jakichś delikatesach to spokojnie można go dostać. Sos na mój rozum był zrobiony tak: na rozgrzaną oliwę wrzucić pokrojony w cieniutkie plasterki czosnek, ale tak na sekundę, żeby nie spalił się, a następnie wrzucić pokrojoną na wiórki szynkę prosciuto crudo - taką dojrzewającą twardą następnie do pojemniczka ze śmietaną dodać trochę powstałego wywaru, zamieszać, zmnieszyć ogień i dodać śmietanę mieszając do szynki, delikatnie dosolić, dodać zmielony pieprz. Ja tego jeszcze nie robiłem, ale prawdopodobnie można by dodać pół małej czerwonej cebuli posiekanej drobniutko i mały kieliszek koniaku. Żadnych innych przypraw. Przez czubek nosa wydaje mi się, że można dorzucić do sosu jedno żółtko - nie wiem po co, ale tak mi się wydaje.
Aha cały vic polega na tym, że makaron wrzucić do sosu i wymieszać, a nie makaron na talerz i polać sosem. Ten makaron powinien być wytarzany w sosie. Oczywiście sypnąć po wierzchu startym, najlepiej świeżo parmezanem.


Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (9) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

ATOMY, PRÓŻNIA, A RESZTA JEST MNIEMANIEM

wtorek, 30 marca 2010 11:20

Barnabo Drogi, to nawet nie przerwa zimowa, wiosenna, ja nie ma zupełnie nic do powiedzenia stąd to długie złote milczenie. Pewnie złosliwi powiedzieliby, że przez te 3-4 lata też nie miałem nic do powiedzenia, a jednak nie przeszkadzało mi to w grafomańskiej działalności. To prawda, ale większość z nas lubi mówić, nawet, jak nie koniecznie ma coś do powiedzenia - a nie jest to wycieczka bynjamniej do politycznej PISkownicy, gdzie ostatnio hulał sobie sarmacki Bronek i Zdradek. Bo biada krajowi, który nie może znaleźć sensownego kandydata na prezydenta.
Jak tak dalej pójdzie, to głową państwa zostanie Doda, mnistrem spraw zagranicznych Nergal, edukacją zajmie się Jacyków na spółkę z Wojewódzkim /czy ktoś wyjaśni mi dlaczego Żebrowski jest kreowany na wielkiego aktora i sumienia narodu???/. Ja może dziwny jestem, ale z wielkością to zmierzył się Tadeusz Łomnicki, Bronisław Pawlik i o ten, który odszedł wiele za wcześnie  Roman Wilhelmi. Jakoś nie pamiętam więcej wybitnych...
Co u mnie wrą przygotowania do remontu domu, rozebrałem własnymi rękami garaż, co wiązało się z załadowaniem dwóch kontenerów o pojemności 14m3 gruzem, myślę, że metrów było zdecydowanie więcej, bo podwyższyłem burty kontenera starymi drzwiami. Kwitną nam w ogródku krokusy i hiacynty, biegam z kijami i przygotowuję sporą imprezę sportową dla nordicowców. Pracy mam w pracy mnóstwo, niestety nie specjalnie przekłada się to na wyniki finansowe firmy, a co idzie za tym moje.
Córka wyjeżdża mni do Anglii na wakacje. Średnio polecam nową książkę Kinga - Kopuła, a zdecydowanie nie polecam filmu The Box, polecam po koncercie nową płytę  Strachów na Lachy, polecam tapasy w Casa to tu - na Nowym Świecie, polecam czerwone spaghetti z prosciuto i białym sosem w Chianti, polecam też schabowego z mrożoną wódką w karczmie Do syta w Aninie.
A reszta jest mniemaniem.


Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (6) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

Fertaventura foto

niedziela, 07 marca 2010 19:55
kilka tygodni zeszło mi się z wstawieniem fotek, ale JUŻ  są


Wiatrak gdzieś w okolicach Los Molinas, to prawie Coralejohos, czyli koniec świata od nas
Poniżej wiatrak w okolicach Antigua

A to nasz samochód Jimny Porażka Jeans


Bywało też bardzo wysoko, to widok z parkingu gdzieś w okolicach Betanacurii, to stara stolica Fuerte.


A teraz  kilka fotek z Moro Jable i naszego hotelu Barcelo Jandia Playa - oczywiście z początku lutego:)


to nasz hotel z oddali


Przyplątała się taka jedna, gdzieś po drodze...


Basenów było dużo, ale jeden z podgrzewaną wodą, no w tym z raz pływałem. Takie śmieszny basen z wodospadem.


No cóż, a to ta co się przyczepiła... i tak 20 lat z hakiem


A to taka druga, ta się przyczepiła 18 lat temu...


było jakoś wesoło




a to się jakoś przekształciło miło


za naszymi plecami Lanzarote

ciepła dużo jakoś, nawet nie koniecznie takiego atomsferycznego


romantyczne zachody słońca i cava, cava, cava

w Hiszpanii wiatraki są rodzaju męskiego i żeńskiego


te 200 metrów brzegu z klifem i skałami, to według przewodnika romantyczna wioska rybacka w Las Molinas, gdzie wbrew nazwie nie było ani jednego wiatraka


A to pręgowce zwane przez nas wiewiórczakami, które było prawie wszędzie


były generalnie na utrzymaniu turystów i byle czego nie jadły


łaskawie dawały się karmić


podobnie jak to przy zachowaniu tego samego menu



jak to:



i jak to



woda jakaś taka magiczna



pewnego dnia plaża zniknęła, a miała z 800 metrów szerokości, obsługa miejskiej plaży ratowała leżaki, aby nie trafiły na Gran Canarię


La Oliva



dużo kosmetyków wyrabianych z aloesu



ten storczyk to jeden z symboli wyspy - chyba storczyk


hibiskusów rosły tysiące, kwiatki wielkości talerza do drugiego dania, kolory wszelakie




kwitły też agawy



dzieci  rozebrały się i czekały na kosmitów



dorośli natomiast nawiązali kontakt dzięki tajemniczym urządzeniom /na każdym rondzie na całej Fuerte można spotkać coś  w tym sylu/


a ci co wylądowali wyglądali mniej więcej tak


zostawili nam wskazówki


ale generalnie napawaliśmy się lokalnym kiczem w postaci


ale generalnie było tak



i tak



Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (18) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

piątek, 21 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  4 643 715