Bloog Wirtualna Polska
Są 1 259 784 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

A CZAS PŁYNIE

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

TOM RANDDAL

kontakt:xandar67@wp.pl

O CO CI W OGÓLE CHODZI:

Nie chcę wywoływać bluźnierczych plotek. Ale myślę że Bóg ma niezdrowe poczucie humoru i kiedy umrę spodziewam się ujrzeć jak śmieje się.

Ulubione strony

2007 NOWY JORK

DLA DESPERATÓW:

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

KŁAMSTWO, WIELKIE KŁAMSTWO, STATYSTYKA:

Odwiedziny: 4643672
Wpisy
  • liczba: 1115
  • komentarze: 19320
Bloog istnieje od: 3959 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl

taki czas

poniedziałek, 26 grudnia 2016 12:15

Bohatersko od jakichś 45 minut nie jemy żadnych świątecznych potraw, nie straszne nam makowce, szarlotki, schab pieczony. Nie mam pojęcia, kto zje marynujące się od 2 godzin żeberka z dzika i barszcz, który czeka na swoją ofiarę na kuchennym parapecie. Oduczyłem się pić alkohol, wystarczyło 7 miesięcy, prawie nic mi nie smakuje, a próbuję próbować. Żadne wina, nalewki, wódka, ruda na myszach. 

Wieczorem zabrakło jednego miejsca w samochodzie, żebyśmy wszyscy pojechali na wieczorny spacer na Starówkę. Tłum ludzi, ale naprawdę ta bijąca od nich życzliwość, prawie rzyganie tęczą - ludzie ustępują sobie miejsca, pokazują jak dojść do barku serwującego grzane wino, Ukraińcy śpiewający nieopodal Zygmunta zbierający złotówki na nocleg w Warszawie. 

Nie widać orłów w klapach ze znaczkami PIS, nie widać KOD, posłowie gdzieś kilka przecznic dalej okupują Sejm, Jarosław zbiera siły, a Andrzej został sam w domu i szykuję się na największą domówkę w dziejach nowożytnej Europy - 250 tys. pod domem. To naprawdę jest jakaś propozycja. Jedni nie widzą co robią, ci co wczoraj byli przy sterach władzy mają amnezję co robili i dlaczego ich już nie ma. Ludzie zapomnieli Komorowskiego, Palikota, Sikorskiego, nie chcą powrotu Tuska, a Kaczyński zdziwiony jest, że niewdzięcznicy tyle dostali i nie ma popracia 50%. Część elektoratu 500+ nie była nigdy na wyborach i pewnie nie pojawi się nigdy. Bo przecież każdy im coś obieca, a skoro poprawiło się teraz, to może być tylko lepiej. Im nie straszny kurs euro i dolara, ani wynik gospodarczy. W internetach jadą po Dudzie, że minęło już tyle godzin od katastrofy rosyjskiego samolotu, a on nie złożył kondolencji. Straszna taka polityka konfrontacji z Putinem. Wchodzę na stronę kancelarii prezydenta - kondolencje są. Dezinformacja. Wyobrażacie sobie doskonały świat bez polityków i mediów? Bez pasożytów i żywicieli, bez drzewa i huby? Przecież do rządzenia nie potrzeba polityki, tylko wiedzy i umiejętności z odrobiną empatii. To co nam dają jest nasze, podobnie jak to co nam zabierają. 

Gdyby internetowe trolle traciły dostęp do internetu na zasadach kartek piłkarskich. Najpierw upomnienie, żółta, czerwona kartka, kilka meczów pauzy. Czy ktoś mógłby wymyślić startupa blokującego idiotów.

 


Podziel się
oceń
4
2

WASZE OPINIE (685) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

Nigdziebądź

sobota, 24 grudnia 2016 13:35

Kiedyś pojawiały się teksty trochę częściej niż raz na rok. Były takie lata, że pisałem codziennie, ale potrzeba zniknęła. Było to wynikiem braku anonimowości w dużej mierze, łatwiej pisać, gdy nikt nie wie, kto pisze, chociaż zawsze starałem zachować zasadę, że piszę o sobie, Carole i Angelu.

Minął rok - jeden z dziwniejszych w moim życiu, bo obok spełnionych marzeń, był racjonalny lęk o życie, zdrowie. Utrata pamięci, złamana kość jarzmowa, rower powieszony na haku, kolejny raz złamany paluch u nogi, popsute jedyne dobre ucho. Rower był jednak sporym problemem, nawet nie dlatego, że bałem się jeździć, ale z obawy, że wrócę do jeżdżenia, daleko, szybko i sytuacja powtórzy się. Konieczne były zmiany, bo przecież rocznie z 1.5 tysiąca kilometrów przepedałowałem.

Udało mi się zmienić dużo dookoła i w sobie, bo choćby zgubienie 28 kg, zmiana stylu jedzenia, aktywność fizyczna. Nigdy jeszcze nie poznałem tylu nowych ludzi, ale też nigdy, tak jak w tym roku nie dostałem po łapach. Ciężko jest zbilansować wszystko, czy być otwartym i próbować wychodzić z własnej skorupy, czy lepiej żyć tylko dla siebie i najbliższych, bez narażania się na niepotrzebny strzał. Z pozoru jestem twardy i wszystko spływam po mnie, jak woda po kaczce, ale w środku, w Czesiu jestem miękki i czasami mi z tym źle.

Chociaż pół życia mieszkam tu gdzie teraz, to jakieś dziwne dopełnienie stanowi moje rodzinne miasto, gdzie od 3 lat pozostała tylko granitowa płyta i sporadyczne rozmowy na FB z ludźmi. Nie jestem na pewno z W. ale zabrała ona kawałek miejsca w sercu i głowie, którego brakuje mi teraz dla J. Chyba normalni ludzi nie myślą o takich kwestiach. Przeraził mnie wczoraj warecki cmentarz, który od 6 lat zajął całkiem spore wzgórze i ciągle pojawiają się groby znajomych, najgorsze, że jest ich coraz więcej. Ta chwila ciszy, gdy zapalam świeczki u rodziców, u babci Marysi w Wiązownej, czy nawet u dziadka Z. w Józefowie. Taki ułamek czasu, który jest tylko dla mnie i gdzieś pojawia się myśl, czy kiedyś komuś będzie się chciało. Czy robię wszystko żeby wykorzystać, to co jest nam dane. Najgorsze, że  mojej niewierze jest tylko tu i teraz. Strasznie szybko minęło te 49 lat. Może to jakaś podświadoma obawa, że skoro było zwykle dobrze, to teraz będzie gorzej, lęk przed utratą tego, co mozolnie budowałem?

Świat zmienia się i ostatnio wcale nie na lepsze. Pełen bylejakości i polityków, których racje są mojsze, niż twojsze. Z upływem lat znika szczeniacka ufność, że możemy wszystko zmienić, a najgorsze, że ciągle się chce to zmienić. Czasami w skali mikro udaje się, ale pozostaje skala makro, a ta jest nie do opanowania. Kilka dni temu po latach rozmawiałem z kolegą, który zmaga się z chorobą i on powiedział: wiesz wyszła słońce i idę na spacer. Kolejny dzień. Zbyt często nie zdajemy sobie sprawę, że ten kolejny dzień to aż taka wartość.

Próbujmy wgryzać się w ten świat, abyśmy przynajmniej dla siebie i najbliższych byli niezastępowalni, walczmy ze słabościami i przeciwnościami losu. Można ciagle wiele zrobić, ale cena bywa sroga.

 

Wesołych Świąt, jeśli ktoś to czyta. 

 

 


Podziel się
oceń
2
0

WASZE OPINIE (453) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

piątek, 21 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  4 643 672