Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 797 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

A CZAS PŁYNIE

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

TOM RANDDAL

kontakt:xandar67@wp.pl

O CO CI W OGÓLE CHODZI:

Nie chcę wywoływać bluźnierczych plotek. Ale myślę że Bóg ma niezdrowe poczucie humoru i kiedy umrę spodziewam się ujrzeć jak śmieje się.

Ulubione strony

2007 NOWY JORK

DLA DESPERATÓW:

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

KŁAMSTWO, WIELKIE KŁAMSTWO, STATYSTYKA:

Odwiedziny: 4701871
Wpisy
  • liczba: 1115
  • komentarze: 19337
Bloog istnieje od: 4048 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Pytamy.pl

IMIENIA STALINA?

czwartek, 30 grudnia 2010 9:38

Ioseb Besarionis Dze Dżugaszwili był synem szewca Wissariona (Bezo, Besario) Dżugaszwili i pochodzącej z chłopów pańszczyźnianych praczki Katarzyny (Jekatieriny, Ketevan) z domu Geładze.

 

Polscy poeci sławili go:

"Mądrość Stalina rzeka szeroka,

w ciężkich turbinach przetacza wody,

płynąc wysiewa pszenice w tundrach,

zalesia stepy, stawia ogrody."

 

A stalinizm charakteryzujący się nieograniczoną władzą, przeobrażoną w kult Stalina, upodleniem społeczeństwa, inwigilacją, terrorem, militaryzacją, imperializmem, przyczynił się w latach 1929-1953 do śmierci prawdopodobnie około 30 milionów ludzi.

 

Ponadto dziesiątki milionów doznały przesiedleń, rusyfikacji, zniszczona została gospodarka, nauka, środowisko naturalne…

 

Po tym ciut przydługim wstępie, wyjawię o co mi chodzi. Otóż okazuje się, że nasze warszawskie cudo architektury i nieszczęsny symbol miasta, nadal nosi imię Stalina.

Mowa oczywiście o popularnym Pekinie, Patyku, czy jak jeszcze nazwywano Pałac Kultury i Nauki oddany Warszawiakom w 1955 roku. Architekt Lew Rudniew stworzył mieszaninę ArtDeco, socrealizmu, historyzmu, zmieszał ze sobą budynki chicagowskie i moskiewskie i tak powstała duma naszego miasta.

 

Okazało się, że nazwisko patrona zostało jedynie przykryte blachą, a niestety Rada Miasta nie miała w ostatnich dziesięcioleciach sposobności aby podjąć uchwałę zmieniającą nazwę i patrona PKiN.

 

W tym czasie rządziły miastem wszelkie opcje polityczne, niestety nawet antysowiecki PIS nie dokonał tego kroku. Dwa dni temu zadano pytanie o patrona rzecznikowi prasowemu PKiN, który stwierdził, że nie istniej żadne dokument znoszący pierwotną nazwę.

 

Oczywiście nikt przy zdrowych zmysłach nie wspomina, mówiąc o PKIN, nazwiska Stalina – takie jest założenie. Jednakże dziennikarze radiowi dotarli do nagrania /współczesnego/ z mediów rosyjskich, gdzie komentator używa pełnej nazwy!!!

 

Tak więc w XXI wieku poniekąd oddajemy hołd sowieckiemu oprawcy! Głupio prawda? A może wpis na blogu ruszy tę skamienialinę, a warszawscy radni wezmą się za robotę, bo w przeciwnym razie uwierzę w to co Kazik o nich śpiewa...


Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (13) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

NIE WARTO ROZMAWIAĆ?

wtorek, 28 grudnia 2010 8:07

W sytuacjach konfliktowych ważne jest aby strony podczas negocjacji rozmawiały, bo póki rozmawiamy jest szansa na porozumienie. W ostatnich dwudziestu latach wiele osiągnęliśmy - demokrację, wolność słowa, pluralizm polityczny, niezawisłość sądów, wolne media. Mieliśmy Polaka papieża, laureatów nagrody Nobla, medale olimpijskie - nawet w sportach zimowych, co było w naszej dotychczasowej historii rzadkością. Zostaliśmy przyjęci w poczet NATO i EU której niebawem będziemy przewodzić. Obserwując to co dzieje się u naszych wschodnich sąsiadów z całą pewnością możemy powiedzieć, że bliżej nam norm zachodnich niż tych tworzonych przez Putina, czy Łukaszenkę.

Z pewnymi kwestiami radzimy sobie odrobinę słabiej - porozmawiajmy o tym dziś.

 

Z anteny TVP 1 zniknie w nowej ramówce program Jana Pospieszalskiego Warto rozmawiać. Program startował w TVP2, zmieniały się godziny jego emisji, w końcu ma przestać istnieć. Wydawałaby się, że powinienem przyklasnąć temu wraz z Figurskim i Wojewódzkim z ESKA Rock, bo panowie hucznie obchodzili porażkę Pospieszalskiego w porannym WFie.

W końcu kilkakrotnie na łamach tego bloga nie zgadzałem się z autorem programu, wytykałem mu stronniczość, jątrzenie, dzielenie narodu. Krytykowałem dobór gości i sposób prowadzenia, co więcej w dalszym ciągu podtrzymuje swoją opinię.

 

Jednak po początkowej euforii pojawiło się lekkie zwątpienie, że wolność słowa jest w publicznych mediach zagrożona, bo wystarczy głosić  poglądy nieprzychylne  władzom stacji i można z niej wylecieć. Wydaje mi się, że w prywatnych mediach taka sytuacja jest jak najbardziej zrozumiała, ale mamy do czynienia z misyjną telewizją publiczną.

 

Czy faktycznie powinniśmy oglądać tylko gładko uczesanego Tomasza Lisa, który z należytym szacunkiem rozmawia z generałem Jaruzelskim, premierem Tuskiem, prezydentem Putinem, Kwaśniewskim, Komorowskim?

Może jednak powinno znaleźć się pasmo, dla tych którzy uważają, że katastrofa smoleńska to spisek, że ludzie zgromadzeni na Krakowskim Przedmieściu to nie tylko zwariowane mohery, a opieszałość władz w pomocy powodzianom była zbyt duża.

 

Jako szef dobieram pracowników według swoich kryteriów, płacę i wymagam, określam sposób postępowania w swojej firmie, to nie podlega dyskusji, ale czy dotyczy to publicznej telewizji? Czy nie powinno znaleźć się miejsce dla odmiennych poglądów od obecnie nam panujących?

 

Sufit zderzył się z podłogą, ja bronię Pospieszalskiego, jednak nie dla niego samego, a dla zasady. Wiatr historii różnie wieje, różnych przemian doświadczyliśmy i różnych doświadczymy. Nie chciałbym doczekać czasów, gdzie bliskie mnie poglądy zostaną wyrzucone z anteny przez robiącego porządek prezesa namaszczonego przez kolejną partię.

 

Więc może w ramach wolności słowa warto rozmawiać, nawet jak rozmówca nie ma racji, tak jak w przypadku tego wpisu?


Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (27) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

ŻYCZENIA

środa, 22 grudnia 2010 16:48

To nie jest tak, że nie lubię życzeń, ale podobnie jak z prezentami wolę je dawać, niż otrzymywać. Ale przecież to jeden z najpiękniejszych momentów w roku, a w dużej mierze od nas zależy jakie te święta będą. Z takich chwil składa się życie, a ono kruche jest, więc pielęgnujmy te chwile.

 

Będzie personalnie, jeśli komuś się nie dostanie, to przepraszam. Przepraszam też za chybione życzenia i za pretesjonalizm.

 

Margo - przez Ciebie męczą się ze mną tu porządni ludzi, a do tego zmuszasz mnie do swoistego eshibcjonizmu. Znamy się tyle ile istnieje internet, właściwie tylko dąb Bartek jest starszy. Zdrowia życzę i pewnej wstrzemięźliwości w zostawaniu babcią. Ponadto to już najwyższa pora napić się całkiem realnie, jak również żeby twoje wiersze spotkały się z papierem. Dalszego zapału we wszelakiej pracy twórczej oraz napotkanie na swojej drodze tej osoby, której części odnajdywałaś w innych.

 

Elliza - jest problem, jak mówić o tym, o czym mówić nie wolno. Sprawdziłem ostatnie badania demograficzne i Kangurów było 20 434 176 co to jest na taki duży kraj, gdzie mieszczą się jeszcze kangury, dziobaki i strusie, psy dingo, paugi. Zmieści się jeszcze trochę. Najważniejszy prezent pod choinką z kaktusa już jest, więc co śniegu za oknem? chyba nie... Uśmiechu i przyczepki do motocykla Strusia. Weny i dużo kasy, bo to w obecnej sytuacji przyda się niezwykle.

 

Sol - mam nadzieję, że ostatni Twój wpis nie spełni się. Życzę realizacji pomysłów i spełnienia zawodowego. Uśmiechu i miłości. Przypominam się z propozycją szukania czegoś pod Warszawą, ale mam nadzieję, że nie będzie to potrzebne. W życiu zwykle panuje równowaga, po tych gorszych momentach muszą nastąpić lepsze.

 

Mazureczka - nie rozjeżdżaj zasp, nie maltretuj męża i staraj się, bo jak widać, kto się stara temu się udaje...może konieczne będą wakacje w Australii, bo może to do góry nogami trzeba zrobić. Uśmiechu i zdrowia, pracy i satysfakcji, pozytywnych ludzi dookoła.

 

Rene - a tej co życzyć, jak wszystko już ma... Kiedyś można było trzymać kciuki za nierozjeżdżanie ludzkości na drogach i parkingach... Można było życzyć lepszych zdjęć, a teraz? jeździ jak szatan, zdjęcia robi najlepsze na fbl... Ja życzę pracy, która postawi zdecydowanie większe wymagania niż obecna i da większą statysfację. Możliwości robienia zdjęć w takich krajach o których głośno się nie mówi, zdrowia i uśmiechu. Aaa już wiem prezentów, które będą totalnym zaskoczeniem, no i żeby z tych związków Olki jakiś wnuczek się nie pojawił...

 

Madzialena - w realu niewiele jest osób, które tyle czasu ze mną wytrzymały... Wolałbym Ciebie tu w Koziołkowie, ale Ty już jesteś chyba bardziej Wyspiarką. Mam nadzieję, że kiedyś będzie nam dane wypić Guinessa w jakimś pubie, a gdzieś obok będą biegały Twoje psy i dzieci:). Mam nadzieję, że życie dobierze coś do tatużu, kogoś kto bedzie zasługiwał na to miejsce. Aby temperatura nie była już nigdy taka niska w domu, aby psy nie ginęły i aby praca była w końcu tą której szukasz.

 

Jadwiga - znamy się krótko, ale książka męża leży obok monitora, życzę aby za jakiś czas mogła tam znaleźć się Twoja. Wiem, że nie zabraknie Ci determinacji i tego życzę. Życzę uśmiechu i zabawy, bo jak sama dziś zauważyłaś dopóki się bawimy jesteśmy młodzi. Pięknych świąt, no bo jakie mają być w takich dekoracjach, z takim jedzeniem i piciem i z ciepłem jakie emanuje od Ciebie. Zdrowia i tego, żebyśmy może z jedną imprezę sportową zrobili razem:).

 

Kuzynka Bietka - aby rym poszedł precz:). To kolejna osoba, której ciężko złożyć życzenia. Elegancji, wdzięku, urody, młodości, uśmiechu - czyli tego co masz, ale z dłuższym abonamentem oraz odrobiny wyrozumiałości dla tych, którzy nie znają wszystkich lektur które przeczytałaś i nie znają wszystkich osób.

 

Barnaba - ja życzyłbym sobie takich klientów u mnie na basenie jak Ty. Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz pieniędzy. Smakołyków, których nie chce Ci się zrobić, ale na pewno ktoś się znajdzie kto to uczyni. Sukcesów naszych sportowców, nawet w tych najdziwniejszych dyscyplinach. Ponadto ja myślę, że gdybyś postarał się i wybrał trochę wpisów ze swojego bloga, trochę dopisał byłaby rewelacyjna książka. Ja pamiętam poruszające wpisy o boksie w obozie koncentracyjnym, oczywiście nie pomnę nazwisk. Wiele widziałeś i wiesz, szkoda żeby to tylko było w Twojej pamięci i na blogu. Oraz oczywiście żebyśmy wkrótce spotkali się gdzieś sportowo lub kulinarnie.

 

Tomasz Majewski - no Kolega ma jasne cele sportowe i za nie trzymam kciuki. Mam nadzieje, że będzie nam dane spotkać się, ale jeśli chodzi o życzenia, to chciałbym żebyś był radnym, takim z którego będzie dumne twoje miasto. Żeby nie było niepwności żadnej za 4 lata, żebyś zrobił to co nie udało się przez ostatnie 4 lata. Uśmiechu w rodzinie Majewskich, miłości i szaroltki oraz pysznych pierogów. Mądrych uczniów i satysfakcji z ich edukacji. Ciężko o dobrych polonistów, prawie tak jak ciężko o dobrych i mądrych ludzi.

 

Werko - miej nas w opiece i załatw z Szefem, żeby nikogo nie wołał do siebie.

 

Kilku osobom, które zaglądają od czasu do czasu - Inessta, Jula - trywialnie spełnienia marzeń, miłości, zdrowia, pomocnej ręki w każej chwili gdy jest potrzebna. Szumu fal i skrzypiącego piasku pod stopami lub skrzącego się śniegu.

 

 

Niech te Święta będą takie jak sobie wymarzyliście, przeżyjcie je z radością i szczęściem. Bawmy się życiem i smakujmy jego okruchy.

 

 

ps niestety nawalił mój mnich od pigwowca i dlatego nie napijemy się razemm w różnych krańcach świata. Ja nad tym popracuję i za rok nie dam wziąć się z zaskoku.

 

A to dzieło muzyczne bardzo kojarzy mi się ze Świętami. Więc niech Wam się spełni.

 

Z moją niesmiertelną, ignorującą śmierc miłością do Ciebie
Zazdrość będzie bolećc samą siebie
Pozwól sobie być piekną
Błyszcząca miłość, kwiatki,
I perły, i ładne dziewczyny
Miłośc jest jak energia
Buzuje wewnątrz mnie
Siła miłosci
Potęga z góry
Oczyszcza moją dusze
Ogien płonącego pożądania
Miłość z językami ognia
Oczyszcza dusze
Niech miłość bedzie Twoim celem
Tym razem idealizujemy sie
Splątani kochankowie- niebiansko, niebiansko
Miłość jest niebezpieczna, miłość to przyjemność
Miłość jest czsta- jest jedynym skarbem.
Jestem taki zakochany w Tobie
Oczyszczam dusze
Niech miłość bedzie Twoim celem
Siła miłosci
Potęga z góry
Oczyszcza moją dusze
Siła miłości
Potęga z góry
Wysoko latające gołebie
Ogien płonącego poządania
Miłość z językami ognia
Oczyszcza dusze
Niech miłość bedzie Twoim celem


Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (15) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

W POSZUKIWANIU STRACONEGO ROZUMU

wtorek, 21 grudnia 2010 21:13

Święta zbliżają się wielkimi krokami. W tym roku oprawa świąt za oknem jest wyjątkowo okazała, miasta skrzą się milionami światełek, które wyglądają spod gór śniegu, prezenty tylko czyhają aż odwrócimy głowę, aby wskoczyć pod choinkę. A my myślimy, układamy dziesiątki życzeń, które będziemy musieli wkrótce wypowiedzieć.

 

Nie lubię spamów z życzeniami świątecznymi w postaci smsów i maili, w szczególności, gdy mail przeznaczony jest dla 153 innych osób. Bo dlaczego mnie ma być tak samo miło, jak tym pozostałym z książki adresowej nadawcy. Nie lubię też tradycyjnego - WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO, nie lubię życzeń od osób których nie znam, nie lubię życzeń przepisywanych ze stron będących zbiorem mądości ludowych. Nie lubię zastanawiać się co komu mam powiedzieć.

 

Patrząc za okno, myślę jednak co powiedzieć paru bliskim osobom z którymi spędzę święta. Jednak dzisiejszy tekst wcale nie będzie temu poświęcony. Dziś chciałbym złożyć specjalne życzenia, tym którym polityka pomyliła się z realnym światem, tym którzy mają niebywałą pewność, że ich opinie są niezwykle cenne i niepodważalne. Do dzieła więc.

 

Januszu Palikocie - wstrzemięźliwości życzę. Już chciałeś badać jednego z braci Kaczyńskich, czy nie jest chory i z tego powodu głosiłeś swoją odmianę w kwietniu. Dziś zgłosiłeś chęć przebadania Jarosława Kaczyńskiego - nie podążaj tą drogą, ona nie prowadzi do żadnego celu. Patrząc w szklaną kulę, to twoja przyszłość musi należeć do jednego z dwóch obozów, które obecnie piętnujesz - SLD lub PO, w przeciwnym razie znikniesz z naszego parlamentu, a to będzie spora strata.

 

Jarosławie Kaczyński - cała Polska współczuła ci niezwykłej tragedii jaka dotknęła nas wszystkich, a ciebie w szczególności. Chcemy wierzyć, że jesteś politykiem jakiego widzieliśmy przed wyborami prezydenckimi. Naród pogodził się z pochowaniem Pary Prezydenckiej na Wawelu i daruj nam ekshumację, bo ona do niczego nie prowadzi. Oszczędź nam też polityki zagranicznej na poziomie interpretacji pisma David Camerona jakie nam zaserwowałeś przed kilkoma dniami.

 

Donaldzie Tusku - bądź alternatywą dla SLD i PiS, ale taką która nie jest dokonywana na podstawie selekcji negatywnej. Ja tracę wiarę w PO i jak tak dalej pójdzie, ciężko będzie za rok głosować zgodnie z sumieniem i poglądami. Bo albo z jednego, albo z drugiego trzeba będzie zrezygnować.

 

Tomasz Terlikowski - to cudowne mieć tak mocną wiarę w to co się mówi, szkoda że ze szkodą dla poglądów, jakie pan redaktor głosi. Upolitycznienie Kościoła, wytyczne dotyczące głosowań w wyborach, prymat Radia Maryja. Można niewidzieć... Wspomnieć też należy o działalności misyjnej redaktora, który nawoływał gejów do zastanowienia się nad swoim życiem i przemiany - Homseksualizm w Kościele, Salwator, Kraków 2010.

 

Ludwikowi Dornowi życzę weny twórczej w pisaniu bajek, a do tego mam nadzieję, że dzięki roztropności ludzkiej nie zostanie narażony w następnej kadencji Sejmu na nałaźliwość dziennikarską. Bo nie wypada aby zastanawiać się nawet czy poseł w pracy jest w stanie nieważkości.

 

Pan Prezydentowi Komorowskiemu życzę braku wpadek w swoich wypowiedziach /a miały być realne życzenia/, aktywności politycznej oraz dialogu, może nie aż tak w szerokim gremium, jak w RBN.

 

niech się ziści


Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (10) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

A ZA TYDZIEŃ BĘDZIE PO ŚWIĘTACH:)

niedziela, 19 grudnia 2010 17:44

Trwają przygotowania do wielkiego narodowego obżarstwa i opilstwa. Polska przemieści sie ze wschodu na zachów i z południa na północ, Policja znowu zabierze prawo jazdy 2.500 pijanych kierowcom. Po świętach zaczną się wyprzedaże i wstawianie na Allegro chybionych prezentów. Kocham ten czas.

/dziwne wpis jest, ale nie ma go na wp.pl.../

 

Wczoraj obejrzałem w końcu Harrego P. - dzięki tej książce moje dziecko pokochało czytanie, a ja przestawiając literki w imieniu i nazwisku Sami Wiecie Kogo zmajstrowałem mojego blogowego nicka. Lubię bajki, może dopóki dorosły daje radę obejrzeć taką produkcję dla dzieci, to jeszcze skrzy się w nim odrobina dziecka, jeszcze nie wszystko stracone.

 

Darowałem w tym roku pracownikom wieczerzę/przyjęcie wigillijne - zakład budżetowy to dziwny twór, więc nie mogę księgować takich kosztów, a robienie składki to bez sensu jest całkiem. Drugi rok z rzędu będzie tak, właściwie tylko pracownice, które pracują od początku były rozczarowane. Nie przepadam za obściskiwaniem się z obcymi osobami. Ale jak mus, to mus.

 

W piątek i tak zaliczyłem podobną imprezę, mojego ugrupowania radnych - było bardzo miło, moze dlatego, że sukces zanotowaliśmy olbrzymi i jednak dobór ludzi był szczegółowy, więc zrobiła się paczka fajnych ludzi. Szkoda tylko, że ja i burmistrz byliśmy z żonami, oraz jeden nowy radny. Wszystkie panie radne mężów pozostawiły w domu. Dobrze, że spotkanie odbyło się w tak sympatycznej atmosferze, zwycięstwo to dobra rzecz.

 

Moje dziewczyny na zakupach, ja słucham płyt, piję herbatę i oglądam Rodzinę Soprano. Totalnie narażę się Barnabie, ale z roku na rok skoki narciarskie nudzą mnie bardziej. No niby 3 Polaków w 10tce, ale nuda wieje, do tego ten komentator.

 

Dziś 1.5 godziny z Angelem po lesie nordicowaliśmy, próbowaliśmy maski neoprenowe - wczorajszy zakup, mnie pasuje, jej trochę mniej odpowiada, ale na duże mrozy będzie ok.

 

Ustala się menu na święta - niestety pomoc z Waszej strony mizerna jest!!! Jadwiga wyjątkiem:)

 

Margo te twoje krewetki zrób tak: na rozgrzane masło irlandzkie, wrzuć krewetki lekko osól, dodaj na 0.5 kg krewetek 3/4 kostki masła, dodaj czosnek wyciśnięty, tak z 6 dużych ząbków, nie dawaj na masło, bo jeszcze się przypali, potem dodaj ze 4 drobno posiekane pęczki pietruszki. Przykryj na chwilę. Zobaczysz, że nic lepszego w życiu nie jadłaś! Nie ma lepszego przepisu na krewetki, sprzedaje go na całym świecie!!!

Do tego Beherovka z sprite i cytryną!

 

Ja zrobię jeszcze grzybową: podsmażę dwie duże cebule posiekane, 5 ząbków czosnku i do tego 0.5 kg pokrojonego w kostkę mięsa wołowego, najlepiej rostbef, łopatka. Przesmażyć i do garnka. Do garnka wrzucam dużo grzybów suszonych, namoczonych wcześniej, pokrojoną marchewkę, puszkę pomidorów - koncentrat lub bez skóry całe. Pieprz, majeranek, sól, odrobina kminku mielonego.

Przysmażę również kiełbasę - półplasterki /ja mam węgierską, ale może być każda byle dobra/ dodam ją w ostatniej fazie z pokrojonymi ziemniakami. To trochę musi się pogotować, ale warto. Drugiego dnia, dla odmiany można dodać puszkę czerwonej fasoli, dużej.

 

Oczywiście będzie też bigos na winie, carpaccio z łososia na rukoli z sosem balsamicznym i parmezanem, ryba po grecku, pieczony łosoś chyba z płatkami migdałów, będzie coś ze śledzi Lisnera wiejskich, są tak pyszne, że nie warto robić innych.

 

Drugi dzień na pewno coś z kuchni tajskiej polędwica wieprzowa, albo wołowa, albo nie wiem co, ale na mleku kokosowym, rzeczone krewetki.

 

Ciasta piecze Młoda, ja skompletowałem skrzynkę cavy, mam nadzieję, że zostanie również coś na Sylwestra, który tego roku bardzo kameralny zapowiada się.

 

A potem urlop zasłużony:)!


Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (16) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

czwartek, 19 października 2017

Licznik odwiedzin:  4 701 871