Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 797 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

A CZAS PŁYNIE

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

TOM RANDDAL

kontakt:xandar67@wp.pl

O CO CI W OGÓLE CHODZI:

Nie chcę wywoływać bluźnierczych plotek. Ale myślę że Bóg ma niezdrowe poczucie humoru i kiedy umrę spodziewam się ujrzeć jak śmieje się.

Ulubione strony

2007 NOWY JORK

DLA DESPERATÓW:

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

KŁAMSTWO, WIELKIE KŁAMSTWO, STATYSTYKA:

Odwiedziny: 4701895
Wpisy
  • liczba: 1115
  • komentarze: 19337
Bloog istnieje od: 4048 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Pytamy.pl

Jeszcze kilka godzin...

poniedziałek, 31 grudnia 2007 17:09

Wsiewo charoszewo z nowym godem...

Zajrzałem rano do Żaby, Żonki i Madzialeny/przez stronę startową wp.pl/ i tak różnie noworocznie jest. Mam nadzieję, że to nie prawda, że taki rok, jak zabawa w Sylwestra, bo przecież będę siedział dziś w domu z moimi dwoma najwazniejszymi w życiu osobami / zktórych jedna teraz leży w łóżku, a druga prześladuje mnie odkurzaczem/. Będzie miły wieczór, wpadną przyjeciele, wypuścimy z dymem w niebo parę groszy, wpijemy jakiejś zacne alkohole i coś zjemy pyszneg /zmykam zaraz do kuchni/.

Dawno nie byłem w ten dzień w domu, właściwie nigdy w dorosłym życiu. Cóż, wydało się naturlanym, że tak należy zrobić, chciaż do soboty jeszcze kombinowałem, że może uda się inaczej...Wczoraj w przypływie głupoty pojechaliśmy z Młodą do kina na Złoty kompas - bardzo fajny film, kupiliśmy mega komodę do jej pokoju, którą przez parę godzin sam skręcałem, któa stoi teraz obok mnie. No u Młodej ból gardła pojawił się większy po wczorajszych wybrykach, no ale najgorzej, że ciągle nie tylko to ją boli...

 

W sobotę spędziłem bardzo fajny wieczór, dzięki www.nasza-klasa.pl. Pdnalazłem po 20 latach przyjaciela i mieliśmy o czym rozmawiać. Potem odnalazła nas koło 0:00 Angel z Młodą i litościwie odwiozły mnie do domu, za koszt dwóch szejków czekoladowych z Hard Rock Cafe.

Wam pożyczyłem na początku, sobie na końcu: chciałbym aby ci wszyscy lekarze, których mamy odiwedzić za kilka dni, nie stwierdzili nic poważnego u Karoliny. Chciałbym, żeby była zdrową nastolatką, która może w pełni korzystać z darów tego wieku. Chciałbym, żeby ten rok był odrobinę podobny, do tego który się kończy, ale zdecydowanie bez chorób osób, które kocham i bez moich.

 

Bawcie się dobrze.


Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (7) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

DEMONY PRZESZŁOŚCI WEDŁUG GOI

piątek, 28 grudnia 2007 19:03
NO NIC NIE WRÓŻY, ŻE TA NOTKA UDA SIĘ WPISAĆ, wp.pl dostała jakiejś zadyszki i pokasowała zbędne przyciski w blogu i poczcie. No chyba z tydzień temu przyjaciel powiedział mi o www.nasza-klasa.pl zresztą już pisałem o tym. Otworzył mi się taki wyszkiwacz w mózgu, takie małe prywatne google, które podaje mi różne obrazy, dzwięki, strzępki rozmów, planów. Życie oczywiście potoczyło się innym torem /upiorę sobie spodnie kolorem, trochę dziwne są moję digri teksy.../ niż myślałem 20 lat temu. te dwadzieścia lat to taka klamra i przenośnia trochę. Nie wracałem do przeszłości w przeszłości, raczej intersował mnie czas teraźniejszy, z lekką nutką /dekadencji/ przyszłego. Przeszłość, to raczej kurtyna żelazna. Wygląda na to, że się odrobinę to zmieniło, nawiązałem kontakt z kilkoma osobami i z przyjacielem /dziwnie to brzmi, skoro przez tyle czasu się nie widzieliśmy, nie rozmawialiśmy/ jutro mamy się spotkać. czy boję się tego spotkania? Trochę tak, to jednak jakaś konfrontacja, myślę, że w tym przypadku nie bedzie tego, o czym pisała mi inna naszoklasowa osoba - że na spotkaniu klasowym odbył się plebiscyt na najlepszą rolę kobiecą, męską oraz na nalepszą adpatację scenariusza. Bo czy ludzie, których drogi się rozeszły na połowę zycia mogą sklecić nową przyjaźń? Nie mam pojęcia. Mam w kolejce spotkania jeszcze z kilkoma osobami z "naszej klasy". Cieszę się na nie, znaczy cieszę się na tak:)
Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (6) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

ŚNIĘTA

wtorek, 25 grudnia 2007 16:24

ja to jestem dość dziwny osobnik. Wczoraj skoro świt, o 8 rano, dzwoniłem do przyjaciela, od którego otrzymałem dzień wcześniej sms z życzeniami. Otóż należę chyba do dość wymarłego gatunku i o tym właśnie z nim rozmawiałem, zresztą jest to jedna z osób z którą bardzo lubię rozmawiać - Mówię mu, Krzyś słuchaj ja to mam problem: nie lubię czytać, a co dopiero wysyłać  życzeń świątecznych sms'em... Drażnią mnie te różne wierszyki, patetyczne życzenia. Krzysiek to rozumie, bo sam pamiętam jak sekretarka nasza wspólna, w czasach jak razem pracowaliśmy /pj tęsknie do tych czasów/ wpisywała mu tekst życzeń, a on wybierał listę i rozsyłał życzenia.

Nie lubię, nie ma to klimatu, moda ta to nabijanie kabzy operatorom telefonicznym. No niby rozmowa telefoniczna też, ale to jednak większy trud i większa przyjemność dla obydwu stron.

Bez sensu ta notka, moze dlatego, że sporo dziś ludzi przewinęło się przez dom i zmęczony pracą jestem okrutnie.

rozwiązanie konkursu: prezentem dla Młodej miało być coś związane z zakończniem dawnych konfliktów wojennych lub z odpoczynkiem niemieckich emerytów - druga podpowiedź.

Młoda dostała ...pierścionek z brylantem. Trzeba córki rozpieszczać:) Wyjaśnienie: konflikt zbrojny w dawanych czasach kończył się tym, że wojsko, które przeżyło wracało do domu, czyli następował Powrót króla, skoro powrót króla, to Frodo, to Władaca Pierścienia /pierścionek/. Niemieccy emeryci wyjeżdżają nagminnie do ciepłych krajów, no do Egiptu - chodziło mi, Sharm el Shejk, morze, woda - przejrzysta woda, czyli jak kryształ, a kryształ no to już wiadomo....

Dla przyzwoitości o innych prezentach nic nie napiszę. Święta przebiegają w miłej bardzo atmosferze, czego Wam wszyskim również życzę. Tęsknota do literek przygnała mnie z okolicy, gdzie dwie laski oglądają film świateczny.


Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (9) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

NAJGORSZA DLA SKINA JEST CO ROKU ZIMA..

sobota, 22 grudnia 2007 20:20
JAK ON Ją PRZETRZYMA PRZECIEż WłOSKóW NI MA...Minus 7, bez owłosienia pokrywy mózgu jest nie fajnie zdecydowanie, chociaż w czapce. Już kiedyś pisałem, że mam ze 2 tys. czapek. Dziś miałem zamiar dokupić kolejną, ale nic nie było. Część z nich ginie i brzydnie z czasem. Prawie skończyłem malowanie. Wyszedł remont prawie całego domu. Nie mogę patrzeć na cafe late, magnolie i takie czerwone, o zwykłej białej nie wspomnę...

Podzielę się mądroscią ludową i prawie zamilknę. Słyszałem niedawno bardzo łądne słowa. Prawdziwe niezwykle i podsumowujące rzeczywistość skrzeczącą:

TAK KOCHAMY DRUGą OSOBę, JAK WIELE Z NIą CZASU SPęDZAMY.

Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (4) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

MALARZE I żOłNIERZE

wtorek, 18 grudnia 2007 18:49
W BARDZO DAWNYCH, ZAMIERZCHłYCH CZASACH, OSNUTYCH PAJęCZYNAMI I PLEśNIą, BYł TAKI ZESPół... Ale tytuł nie jest bynajmniej całkiem od czapki.
Wczoraj zanabyłem drogą kupna piękne zasłonki żakardowe do sypialni, ze zdecydowanym naciskiem na PIęKNE, na ZASłONKI i na żAKARDOWE.
Z powieszeniem zasłonek w sypialni to już jakieś 18 lat się zbieraliśmy, ale jakoś nie było nic fajnego widać. Znaczy, to nie do końca tak, sąsiedzi to czasami mogli coś fajnego zobaczyć, no ale przy dobrej dość woli, bo właściwie świerki i leszczyna zagląda do sypialni na piętro. Zagląda czasami również wiwiór fetyszysta, ale o tym to już kiedyś pisałem.
Zasłony są pięęęękne - kupiłem je w sklepie, do którego kiedyś rodzinę chciałem na obiad zaprosić - takie ładne dekoracje w oknach, kawałek od drogi, na dodatek nazwa po francuszczańsku i nic nie mówiąca normalnemu człowiekowi - nawet kiedyś podjechaliśmy tam na obiad, ale było zamknięte. Powiesiłem jakiegoś psa na nich, że w niedzielę, że nie pracują.
Zasłony bajka, ale kolorystycznie nijak nie pasują do obcenego anturażu, i to nie moja daltonisty opinia, tylko dostałem próbnik i przywiozłem go Angelowi. Zasłony w szlachetnym czerwono-bordowym kolorze, w paseczki śliczne pionowe.
A że nosiliśmy się z pomalowaniem sypialni, więc dziś po pracy zaistniał u nas kolor cafe latte  i jest bardzo interesujący. Moja znajoma przyjaciólka - pytała, co jest u mnie w tym lesie w powietrzu, że mi się chce tyle rzeczy robić na raz - NIE WIEM. Ale czasami mnie tak nachodzi.../Zaraz muszę obiadokolację dla rodziny zrobić.../
Tyle o plenerze malarskim.
Teraz o żołnierzach - gdy świat przestanie się zbroić, a w wojsku zabraknie etatów, broń oddamy do hut, a trepów do domów wariatów - śpiewał kiedyś całkiem inny zespół.
Wczoraj usypiajać na Teraz my, słuchałem rozmowy Sekielski/Morozowski/żony żołnierzy odpowiedzialnych za masakrę contra Szyszko...
Ja sobię myślę, że żołnierz to głównie rozkazy wykonuje, myslenie to wyłącza się w momencie, gdy się zostaje żołnierzem. Zawsze będzie ktoś nad tobą, ktoś, kto będzie wydawał ci rozkaz i egzekwował jego realizację, czasami. Mnie to strasznie nie pasi, taka sytuacja. W wojsku byłem raz przez od kwietnia do października, za to w 4 jednostkach. Otarłem się o handel żywym towarem, gdyż na moje miejsce, znajomy pułkownik musiał oddać dwóch żołnierzy, naprawdę bardzo mnie chciano widzieć w tych pięknych mundurach, gdyż nawet jakieś mieszkanie mi proponowano. Myślę, że teraz to byłby coanjamniej generałem brygady, no lub dywizji...Ale te rozkazy.
Lubię rozkazywać, chciaż pamiętam wydawane przez siebie kretyńskie rozkazy - gdy w odziale miałem gości dwóch takich co nie umiało maszerować, i wszystkich wymaszerowałem przez pół nocy, no prawie do rana - musiało mnie to moje wojsko kochać....
Czy żołnierze strzelali świadomi do cywilów, pewnie się nie dowiemy, gdyż jak poliszynel mówi, rozkaz wydał Amerykanin...źle się stało, że stało się TO, źle się stało, że wymiar sprawiedliwości działał opieszale niezwykle. Dobrze się stało, że inni nasi gieroje dostali ostrzeżenie, że za idiotyzm można trafić do puszki. Ale jeśli ci nasi, najlepsi żołnierze, musieli faktycznie kupować broń i wyposażenie ze swoich diet, bo to czym dysponowali nie gwarantowało bezpieczeństwa, to strasznie źle.

Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (3) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

czwartek, 19 października 2017

Licznik odwiedzin:  4 701 895