Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 799 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

A CZAS PŁYNIE

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

TOM RANDDAL

kontakt:xandar67@wp.pl

O CO CI W OGÓLE CHODZI:

Nie chcę wywoływać bluźnierczych plotek. Ale myślę że Bóg ma niezdrowe poczucie humoru i kiedy umrę spodziewam się ujrzeć jak śmieje się.

Ulubione strony

2007 NOWY JORK

DLA DESPERATÓW:

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

KŁAMSTWO, WIELKIE KŁAMSTWO, STATYSTYKA:

Odwiedziny: 4701892
Wpisy
  • liczba: 1115
  • komentarze: 19337
Bloog istnieje od: 4048 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Pytamy.pl

Klaszczą kleszcze jeszcze

poniedziałek, 04 listopada 2013 20:36

 

Czarna seria trwa w najlepsze. Ale są w niej chwile przyjemne, choćby jak wizyta chłopaków z USA, którzy dzielą się doświadczeniami Crunchtech w Europie. Wylądowali z Warszawie, a potem jechali do Poznania, Berlina i Wiednia. Mam jednak nadzieję, że dwa wieczory warszawskie zostaną im na dłużej w pamięci. Gdy tylko znaleźli się u nas wyrwałem się na chwilę z pracy i przywiozłem im torbę z różnymi regionalnymi piwami.

 

Pierwszego dnia pojechaliśmy w miasto, Kompania Piwna – jedno z fajniejszych miejsc knajpianych na Starówce, gdzie musieli spróbować kapusty kiszonej, kaszanki z cebulą na ciepło, tatara, pasztetu, białej kiełbasy i paru innych specjałów wszystko popijane litrowymi kuflami pilznera.

 

Później pojechaliśmy do Piw-Paf, czyli największego multitapa w Warszawie zmierzyć się z zawartością 55 kranów. Ale panowie byli cokolwiek zmęczeni, więc zabrałem parę butelek z różnych europejskich krajów do domu.

 

Następny dzień to już wieczór w domu – węgierska zupa gulaszowa, carpaccio z buraka, rucoli i polędwicy z tuńczyka, polska strucla z serem, druga ze śliwkami. Piwo z Polski, Litwy, Rosji, Niemiec i Belgii. Whisky ze Szkocji i jeszcze raz ze Szkocji. Było naprawdę miło, aż szkoda, że nie zdecydowałem się z nimi jechać w dalszą trasę.

 

Tyle tylko, że nastąpił dzień kolejny. Który zaczął się od dziwnego bólu nogi, który jak prawdziwy twardziel zlekceważyłem. Późnym popołudniem już dość ciężko było z chodzeniem. Obejrzałem lewą nogę, piszczel i coś jakby strup, nie wiadomo po co i dlaczego. Byłem parędziesiąt kilometrów od domu i wpadłem na jakże idiotyczny pomysł, że pozbędę się go. Nie chciał wcale oderwać się, więc wziąłem go podstępem i wykręciłem. No dobrze, wyglądałem jak ostatni kretyn, bo działo się to na środku Makro Cash, a za stół operacyjny służył mi wózek. Zostało mi to dziwne coś w ręku, chciałem wyrzucić, ale obejrzałem i z olbrzymim zdziwieniem stwierdziłem, że to coś to robak. Myślałem, że nie  zdarza się to za życia, tylko chwilę później, ale jednak to coś żyło, no może żyło trochę wcześniej.

 

Kleszcz? Włączam wyszukiwarkę w Safari ze zdjęciami kleszcza, z profilu podobny. Przeczytałem, że cieszyć nie ma się z czego, ale żyć powinienem. Najważniejszy jest spokój i cierpliwość, tak było napisane w Internetach. Noga bolała bardziej, zrobiła się trochę czerwona, bo drań gdy wgryza się wpuszcza jakąś substancję znieczulającą. Jako że moje wytrenowane nogi to stalowe mięśnie, więc poddał się, tyle tylko, że po 3 dniach, bo 3 dni wcześniej byłem w lesie.

 

Udałem się do mojej lokalnej przychodni zdrowia. W zabiegowym panie obejrzały pod wielkim szkłem powiększającym moją ranę kłutą i stwierdziły, że chociaż było to głupie, że się go sam pozbyłem, to uczyniłem to fachowo i nic nie zostało. Pamiętajcie jak was użre takie indywiduum, to do zabiegowego. Żadnych maseł, alkoholi bo będzie źle.  Można w aptece kupić pompkę do usunięcia kleszcza.

Jednak pani dr oglądając to moje zaczerwienione odnóże zapisała mi profilaktyczny antybiotyk na boreliozę, dwa razy dziennie po pigule. Wczoraj wziąłem ostatnią. Żyję i wygląda wszystko dobrze.

Dodam tylko, że w lesie byłem w wysokich sznurowanych butach, obcisłych spodniach, czapce, kurtce itd. Ale nie macie pojęcia jakie gąski były.

Teraz wstawię na allegro, na licytację miejsce gąskowe, bo w życiu tam już nie wejdę.


Podziel się
oceń
12
8

WASZE OPINIE (38) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

czwartek, 19 października 2017

Licznik odwiedzin:  4 701 892