Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 070 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

A CZAS PŁYNIE

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

TOM RANDDAL

kontakt:xandar67@wp.pl

O CO CI W OGÓLE CHODZI:

Nie chcę wywoływać bluźnierczych plotek. Ale myślę że Bóg ma niezdrowe poczucie humoru i kiedy umrę spodziewam się ujrzeć jak śmieje się.

Ulubione strony

2007 NOWY JORK

DLA DESPERATÓW:

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

KŁAMSTWO, WIELKIE KŁAMSTWO, STATYSTYKA:

Odwiedziny: 4643976
Wpisy
  • liczba: 1115
  • komentarze: 19320
Bloog istnieje od: 3961 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Bloog.pl

Północ

czwartek, 15 października 2015 9:40

De uu pe aa, jak śpiewa Spięty, tym misiem raczej nie będę ja. Bo jeśli nie cyk za futro i pruję grzbiet. Nadchodzące 6 miesięcy nie należą do moich ulubionych, co więcej, nie rozumiem tych, którzy zachwycają się jesienią, zimą. Wiosna to inna, sprawa, bo wiosna ech to Ty.

Wolę ciepło, szum fal, piasek pod stopami, drinki z parasolką, krótki rękaw, rower /nie nikt nie mówi, że to pojazd całoroczny w naszym klimacie/. 

Jedną z okoliczności, których zazdroszczę Młodej w tym Ormskirku, to umiarkowana temperatura. Wyjeżdżała w Warszawie 29C i tęcza w chwili startu samolotu, a dzień wcześniej spadające gwiazdy, to u niej w Anglii 17C, teraz u nas -3C, u niej 17C.

Zimno - wczoraj 10 km z kijkami, bo jakoś nie mogę przemóc się, żeby po sezonie rowerowym wrócić na siłownię i wyciągnąłem te patyki po jakichś 2 latach. W moim przypadku brak ruchu wiąże się z jakimiś 50 kg, które przyplączą się z dnia na dzień. Niech będzie nordic. Ruch sprawia, że pojawiają się endorfiny, oczywiście lepsze są te z ptasiego mleczka, czekolady i szarlotki. Amerykańscy naukowcy nie ogłosili jeszcze ile endorfin jest w mai taj, whisky sour - to prostsze rozwiązanie. Powinien zdecydowanie powstać taki starup, że wynaleziono cudowny składnik jedzenia i alkoholu, że spożywanie regularne sprawia, że chudnie się, świetnie czuje i żyje wiecznie. Najbardziej pojechana próba wynalazku, to ustrojstwo skanujące przelatujące ptaki obok elektrowni wiatrowych odstraszające rzadkie gatunki ptaków. To pospolite, że tak powiem - jeb śmigłem w łeb, ale już w przypadku czarnego bociana - wysyłany jest przekaz podprogowy: proszę zboczyć z kursu, bo grozi panu niebezpieczeństwo.

 

Dobrze, że litościwie jeszcze niewiele opadów i stopy w butach suche, bo ten atrybut zimojesieni wraz ze skrobaniem szyb w samochodzie, zamarzającymi w nosie włosami jest moim ulubionym przejawem braku lata. Oddałbym po wielkich targach wigilię, sylwestra i ferie zimowe za 365 dni lata. Enter.


Podziel się
oceń
7
0

WASZE OPINIE (49) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

ZACHÓD

środa, 14 października 2015 18:38

Zaczynam kolejny raz, kolejny raz zaznaczam wszystko i wciskam delete. Tak raz za razem. Przecież wszystko już zostało przelane na papier i kolejne pokolenia nie mają łatwiej. Co można napisać po Dostojewskim, Camusie, Kafce, Sartre, czy Stefanie Królu. Naprawdę nie warto. Słowa gwałcą ciszę.

 

Trzy tygodnie temu wyjechała na roczne stypendium Młoda. Daleko, niedaleko do jakiegoś brytyjskiego Hogwartu. Rok nie wyrok. Wydawałoby się. Ostatni raz taką traumę przeżywałem 25 lat temu, gdy armia wezwała. Wzięli mnie w kamasze dwa miesiące po ślubie. Wtedy, gdy zaczynało się prawdziwe życie, z dziewczyną którą pokochałem. Wszystko miało być nowe, inne. Niepodobne do niczego. Posypało się z gracją to domino i znalazłem się nagle w Mrągowie. Niewiele osób jest w stanie teraz uświadomić sobie, że nie mogą robić tego co chcą, że jakiś idiota każe spać, stać, jeść. Niewyobrażalnie wtedy dłużył się czas. To straszne uczucie, gdy dzień ciągnie się niemiłosiernie, godzina za godziną. A internetu nie było. Jeden automat telefoniczny.

 

Minęło ćwierć wieku i powtórzył się scenariusz. Nagle zabrakło jednej z dwóch osób, które kocham i bez których nie potrafię żyć. Wiadomo było od roku, że to się wydarzy, ale ciągle miałem złudzenie, że może nie. Może rozmyśli się, może nie dostanie stypendium, może pozna księcia z bajki, zakocha się i zostanie w Polsce, może przepije wszystkie pieniądze potrzebne jej tam. Nic z tych rzeczy. Cały dobytek z 5 szaf spakowany w dwie walizki, lotnisko i fru. Nie ma.

 

Dudniąca cisza w domu. Otwarte drzwi od pokoju. Nie macie pojęcia, jak ciężko zrobić obiad dla dwóch osób? Nagle okazało się, że butelka wina na dwoje, to więcej niż dla trzech osób. Nie ma komu powiedzieć, zrób ciasto na tartę, to jak wrócę z pracy to coś upiekę.

Nawet nie ma kogo opieprzyć za buty na schodach, bałagan w kuchni czy łazience. Cisza.

Są telefon, internety, samoloty. Ale jest też świadomość, że może nigdy nie będzie tak jak było. Co z tego, że mam pokój na siłownię, czy akwarium z wielką żółtą rybą. Kurde przecież nie kupię sobie zamiast dziecka psa, czy kota.

Komu pokazać nową płytę, komu ugotować coś dobrego, czy wyciągnąć do nowej knajpy. Z kim zmoknąć na koncercie, czy o 5 rano jechać do szpitala. Cisza. Do tego jeszcze ta cholerna jesień.


Podziel się
oceń
9
0

WASZE OPINIE (31) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

poniedziałek, 24 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  4 643 976