Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 798 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

A CZAS PŁYNIE

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

TOM RANDDAL

kontakt:xandar67@wp.pl

O CO CI W OGÓLE CHODZI:

Nie chcę wywoływać bluźnierczych plotek. Ale myślę że Bóg ma niezdrowe poczucie humoru i kiedy umrę spodziewam się ujrzeć jak śmieje się.

Ulubione strony

2007 NOWY JORK

DLA DESPERATÓW:

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

KŁAMSTWO, WIELKIE KŁAMSTWO, STATYSTYKA:

Odwiedziny: 4701875
Wpisy
  • liczba: 1115
  • komentarze: 19337
Bloog istnieje od: 4048 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Pytamy.pl

SPIEPRZAĆ DZIADY?

wtorek, 28 października 2008 17:48

 Wiadomo jaka jest geneza tytułu, prawda? Nie, zupełne pudło - nie chodzi mi o miłościwie nam latającego - pisałem wielokrotnie, że ta niezbyt celna riposta padła z ust Pana Prezydenta w kierunku porządnego faceta - szatniarza na pływalni przy ulicy Jagiellońskiej w Warszawie.

Chodzi mi o prastare święto dyni - w sensie ugoszczenia dusz jajkami, kaszą i miodem, które odbywało się w czasach pogańskich dwa razy do roku, a nasi drodzy chrześcijanie zaanektowali je jako Zaduszki. Może nie do końca przynajmniej w sensie kalendarzowym, bo ja raczej podryfuję w stronę Wigilii Wszystkich Świętych czyli mojego ulubionego Halloween . Dlaczego? Bo moi pracownicy w dużej części chodzą i dziwnie się na mnie patrzą, gdyż:
1) zakupiłem szczerzące się dynie - co roku kupowałem,
2) zakas cukierków - no raz na jakiś czas,
3) stroje czarownic i różnych takich dla recepcjonistek i różnych innych pracowiników - to im się nie podoba wcale.
Przecież można znaleźć chwilę na dodatkowy usmiech i zabawę  moje działania są oczywiście podyktowane takimi samymi instynktami jak Sashy Barona Cohena, jak nakręcił Borata - skandal i pieniądze - ale przecież to normalne działania PR. A przy okazji w długie wieczory jesienne - uśmiechnięta świeczkami dynia jest fajnym zastrzykiem endorfiny przy codziennych smutkach.
Jak będziecie chcieli pochodzić po domach znajomych to na stronie www.halloween.frico.net znalazłem dla Was wierszyki:

My jesteśmy straszne zmory,
Bardzo groźne z nas upiory,
Jeśli nie chcesz się nas bać,
musisz nam cukierka dać.

Duchy, zjawy i upiory,
Diabły, strzygi, inne zmory,
Dzisiaj ze swych grobów wstają
i do Twoich drzwi pukają,
Jeśli nie chcesz ich się bać,
Musisz im cukierka dać.

Ponadto można w ramach zawodów zjadać jabłka na sznurkach, a Panie siadają po ciemku przed lustrem i mówią: Candyman, Candyman, Candyman - żart patrzą w lustro, aż zobaczą twarz swojego wymarzonego ukochanego - tak przynajmniej bywa w Ameryce Północnej - jeśli jednak pojawi się czaszka zamiast wymarzonego, to znak, że ten rok jest Waszym ostatnim na tym łez padole. Opowiadam Angelowi przy obiedzie o tym co powyżej, mówię - a Panie siadają po ciemku przed lustrem i mówią: A Angel - Candyman, Candyman, Candyman...
Niech Czarny Kot będzie z Wami!

A na koniec anegdoty dwie halloweenowe:

Dawno, dawno temu z moim przyjacielem dentystą nosiła nas strasznie halloweenowego wieczora i wycieliśmy w 5 litrowej puszce po piwie oczy, zęby i inne takie, włożyliśmy świeczkę i poszliśmy do jego znajomych - przez płot. On wiedział, ja nie. Oni mieli bardzo niesprzyjającego złodziejom wszelakim psa. Fajnie wyglądaliśmy spieprzajacy po ogrodzie między drzewami, ze świecacą puszką, w ostatniej chwili dopadliśmy jakichś drzwi balkonowych otwartych...

Parę lat później - z małą Karoliną pojechaliśmy do naszych przyjaciół z dynią. Dzwonimy do drzwi, widzimy, że są w domu - nic, cisza. Pojechaliśmy do domu - era bez komórek, dzwonimy do nich - nic cisza. Następnego dnia - dzwonię do nich - a oni, cholera wiesz, jakieś świry wczoraj próbowały się do nas dostać z dynią, a potem jeszcze wydzwaniali przez pół nocy...


Z przed 5 minut - Karolina, czy Twoja przyjaciółka nocuje w piątek? Nie wiem, bo oni nie utrzymują kontaktów z rodziną...wszyscy ryknęli śmiechem, że nam pieczarki z dziobów powypadały, bo własnie jedliśmy obiad. Wizja stukania w płytę nagrobkową...


My jesteśmy stwory z bloga,

Nawet strzygę trzęsie trwoga,

Jeśli nie chcesz wnet zwariować,

Musisz notkę skomentować...


Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (5) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

z bajki pt. LENIESTWO

niedziela, 26 października 2008 9:28

Lenistwo udawane nieco, bo w weekend muszę pracować - no jest to nietypowa praca, ale dziś przynajmniej pół dnia muszę w garniturze chodzić i wręczać oraz się uśmiechać i przemawiać czasami - czyli dalszy ciąg tygodnia pracy jakby nie patrzeć. Nawet nie wiem czy dam radę wyskrobać ze dwie godziny a wyjazd na starocie.
włączyło mi się warczenie, bo kilka osób zawaliło pracę którą miało wykonać, z boku nikt tego nie widzi, ale ja jestem w kwestiach zawodowych pieprzony perfekcjonista i nosi mnie jak nie wiem co. Że też wszyscy nie mogą pracować mądrze z głową i planować robotę.
Pieniądze są żadnym czynnikiem jesli chodzi o mobilizację.
wrrrrr wrrrrr wrrrrrr


Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (9) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

2:4

środa, 22 października 2008 19:35
no cóż łomocik dostałem... lekko nie było. Nowa podłoga, nowe buty, koszulka, spodenki, skarpetki, frotki, no cóż w rakiecie nie miałem wibrostopu, może dlatego.
Jednego z setów wygrałem do zera i w piątym znacznie prowadziłem no i D U P A   B L A D A. Ale przynajmniej miałem możliwość spotkać się z przyjacielem i trochę pogadać. Padaliśmy na podłogę i prawie do wszystkich piłek biegaliśmy, ja byłem mniej zmęczony, no ale co z tego:(
Może kiedyś mi się uda wygrać - a tu uczeń przerósł mistrza. Pamiętam jak nie mógł mój przyjaciel ugrać seta ze mną. A i jeszcze jedno - rakiety i piłeczki = tenis i squash, ale gra się zupełnie inaczej. Trochę mi się myliło.

Zamknięty został Kasa misiu kasa Wójcik były poseł. Może to nie dziwne, bo wróble ćwierkały o tym dawno, ale akurat z tym osobnikiem kilka razy wódkę piłem i po co to wszystko ludziom - zarabiali dużo kasy, byli popularni, robili to co lubili, jeździli po świecie, wesoło czas spędzali - i co? I kasa misiu kasa...Korupcja to coś wstrętnego i nie mogę patrzyć na polską piłkę, ja pływają sobie w tym szambie, a udają, że to SPA i grają na nosie wszystkim.

Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (6) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

po raz 3 dnia trzeciego...

poniedziałek, 20 października 2008 20:39
Pisałem już dwa razy w sobotę i niedzielę notki i jakimś cudem znikały. Zapisywały się, pojawiały na stronie i potem czary mary i jej nie było. Notki były podobne więc moż dziś o czymś innym będzie. Powtórzę tylko dwie rzeczy - fotki Angeliny Jolie i życzenia dla takiej jednej urodzinowe.
Margo: wszystkiego najlepszego z okazji dnia dzisiajszego:






Teraz z innej beczki - niestety bieganie wyszło mi bokiem, no właściwie kolanami - dostałem dobrą radę w postaci jedzenia galaretek - to zupełnie poważna rada i jeśli ktoś o tym nie słyszał to niech zanotuje na dysku twardym, jednak w moim przypadku niestety nic to nie dało. Jadłem galaretki od początku biegania - dziś wtargałem do domu rower stacjonarny i trochę zażyłem spinningu. Lepiej trochę z kolanami.
Polecam fotki Jolie - kiedyś pisałem, że mam do niej wielką słabość od 8 lat w komputrze firmowym mam tapetę z jej zdjęciami, a Angel ma tatuaż bardzo podobny do smoka, którego kiedyś AJ miała na ramieniu - znaczy Angel ma tatuaż gdzieś indziej.



prawda, że śliczne fotki - robił je Brad Pitt


Dużo dużo bardzo dużo pracy - przydałoby się zresetowanie jakieś, ale chyba przynajmniej przez tydzień następny nie pozwoli na to.

Ciekawe, czy nie zniknie notka za chwilę. 

Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (7) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

Gwizdy gwiazdy tańczą...

piątek, 17 października 2008 9:22
A było to tak: w bardzo zamierzchłych czasach wykupili mi rodzice zajęcia nauki tańca. Odbywały się w sali domu kultury, a chodziło na nie kilkadziesiąt osób. Pierwszy zgryz moralny był na samym początku - ŻEBY TYLKO NIE WLOSOWAĆ JAKIEGOŚ PASZTETA - bo poszedłem sam na te zajęcia. Po 25 latach nie pamiętam, czy wtedy miałem jakąś dziewczynę, czy był to jeszcze okres posuchy przed mającą nastąpić wkrótce hossą. Losowanie wypadło w miarę - tańczyłem z jakąś dziewczyną ze swojej klasy. Dyskomfortem było to trzymanie się za ręce, no ale co tam.

Tych lekcji jakoś za dużo nie zaliczyłem - mój drewniany słuch i takie same nogi skapitulowały tak po drugiej lekcji, po jakimś koszmarnym walcu. Zajęcia z zyskiem odsprzedałem kumplowi, który chciał się poocierać o jakąś wypatrzoną sztukę i liczył, że coś wywalczy na tym parkiecie.

Ten nieco przydługi wstęp ma być osnową mojego wielkiego zdziwienia, które towarzyszyło mi przy otwieraniu odpowiedzi na maile, które wysłałem do kilku agencji tańca, gdyż po głowie chodziło mi zorganizowanie imprezy dla ludzi.

Z 10 zapytanych firm łącznie z Augustynem Egurolą odpowiedziało po 3 krotnym obdzwonieniu przez moją asystentkę 2! - jakież było moje zdziwienie, gdy przeszedłem do meritum. Za godzinę pokazu polegającego na 3-6 minut tańca + 3 minuty omówienia od 2500-4500zł za parę, druga para już 500zł tańsza!!! Druga firma przedstawiła kosztorys na 50 minut z udziałem 25 tancerzy w sumie za ... 35000 netto!!!

Tak więc nie ma co zawracać dupy dzieciom nauką, studiami - trzeba zainwestować i niech tańczą - nie wiem jak długo będą próbowali ciągnąć taką kasę, ale czas jakiś na pewno. Dodam na marginesie, że po mojej stronie kosztów lezało: wynajęcie sali, zapewnienie pracowniów technicznych, wynajem oświetlenia i nagłośnienia, reklama, aaa i jeszcze konferansjer.

Chyba z tej radości strzelę sobie fakira za jedyne 1500zł za 35 minut show. Należy się jeszcze jedno wyjaśnienie - w żadnej z tej opcji nie miały wystąpić gwiazdy formatu hehe YCD czy GTNL. To co szczęki opadły? 

W zemście może znajdę jakąś kompromitującą fotkę jakichś gwiazd i dorzucę tu. Wrrrr.       
no znalazłem inną perełkę - to podobnież nowy-stary facet Urszuli - dmuchawce latawce/fota z Pudla/:


Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (5) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

czwartek, 19 października 2017

Licznik odwiedzin:  4 701 875