Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 798 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

A CZAS PŁYNIE

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

TOM RANDDAL

kontakt:xandar67@wp.pl

O CO CI W OGÓLE CHODZI:

Nie chcę wywoływać bluźnierczych plotek. Ale myślę że Bóg ma niezdrowe poczucie humoru i kiedy umrę spodziewam się ujrzeć jak śmieje się.

Ulubione strony

2007 NOWY JORK

DLA DESPERATÓW:

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

KŁAMSTWO, WIELKIE KŁAMSTWO, STATYSTYKA:

Wpisy
  • liczba: 1115
  • komentarze: 19337
Bloog istnieje od: 4048 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Pytamy.pl

POLITICALCORECT - czyli długie Polaków rozmowy.

sobota, 31 stycznia 2009 16:19
Jeździmy nie tylko po to po świecie, by wydawać zarobione w pocie czoła dolary, których jest codziennie co raz mniej ze względu na galopującą inflację, ale w dużej mierze aby ponapawać się wrażeniami. Dotyczą one wielu aspektów, mnie bardzo interesują różnice kulturowe.
NY to tygiel w którym miesza się wszystko co tylko można wyobrazić sobie ze sobą. Czekając na dziewczyny pod kolejną księgarnią, gdzie Młoda nabywała Cierpienia młodego Wertera, moją uwagę przykuły dwie przechodzące tuż po sobie pary męskie. Fajnie wystylizowani faceci, szczególnie w parze pierwszej - białe spodnie, długie dziwne buty, śmieszne czapki oraz bezrękaniki z misia. Faceci wtopieni w tłum, niewidoczni, no może tylko dziki Randdal ich widział. Tak naprawdę mnie to też nie wzrusza. Ale dyskusja rozpętała się później. W NY właściwie  poprawność polityczna nie pozwala nawet o tym rozmawiać, zauważać, no ale ja pytam? Czy nasi gospodarze do ewentualnych związków homoseksualnych swoich małych jeszcze dzieci odnieśli by się ze zrozumieniem. Zostałem zgromiony spojrzeniem. No cóż, ja uważam, że w pewnych sprawach jednak zmienia się optyka, gdy dotykają nas one bezpośrednio, bądź jesteśmy w zasięgu możliwości dotknięcia. Ja na szczęście jestem ojcem córki i gdyby się okazało, że jej orientacja jest odmienna, to moje nieszczęście było by być może mniejsze, gdyż dwie laski wychowujące dziecko jestem w stanie sobie wyobrazić. Dwóch facetów absolutnie nie.
Z moją niepoprawnością poszedłem dalej - a co w kwestiach rasy? Tu również dostałem odpór na całej lini. Ale drążyłem temat: czy jednak pewne rasy nie są naznaczone pewnymi rysami charakteru? czy nie są podatne na religijne uniesienia. Moi Nowojorczycy obawiają się fanatyków religijnych, każdej maści po równo. Ja również.
Patrząc dookoła odnoszę wrażenie, że biali/absolutnie nie twierdzę, że jesteśmy lepszą rasą/ są w mniejszości. Na ulicach więcej jest /próbuję pisać political corect/ Afroamerykanów, Azjoamerykanów, Meksykańczyków. Widać ich w obsłudze sklepów, kierowaniu ruchem na skrzyżowaniach, sprzątających ulice - czyli jednak gorsze prace wykonują kolorowi inaczej niż biali. Pewnie trudno wyrwać się w niektórych kręgach z biedy, która powiązana jest z brakiem wykształcenia, które nie pozwala na lepszą pracę.
Ja myślę, że Amerykanie ciągle zdają sobie sprawę ze swojej niedoskonałości w równości traktowania i dlatego z ulgą przyjęli Baraka Obamę, żeby zademonstrować swój patriotyzm w chęciach wrównania szans dla wszystkich ras.
Co ja na to? No cóż? Wnioski nie będą miłe i poprawne politycznie. 
Ja chciałbym żeby moje dziecko było szczęśliwe, ale według moich kanonów: raczej biały, a na pewno mąż, najchętniej wierzący w sposób umiarkowany w jakąś normalną religię, wykształcony. Wolałbym również, żeby Kaspie nie miał za parę 20 lat starszego od siebie Afroamerykanina który ... No można mnożyć. Ja wiem, że życie płata figle, wiem, że najpierw jest zdrowie, potem szczęście, a inne opcje, cóż mogą być różne. Jestem w stanie zaakceptować każdy związek swoich bliskich, no poza Angelem, ale wolałbym tak zwyczajnie nudno.
No spodziewam się mnogich komentarzy, bo choćby Margo, ma wielu kolegów gejów, których ubóstwia, ale czy gdyby Młody? to?
A jak jest gdzie indziej, jak Wy do tego podchodzicie?

Myślę sobie,

Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (7) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

41.2 fuckenheita

czwartek, 29 stycznia 2009 2:15
dzis pokazał termometr, szkoda tylko ze pada. Zimno i pada, zimno i pada.
Tak więc byłą grana kuchnia mexico - drugi raz w tej samej knajpce i margeritha bardzo, bardzo fajna. Dzbanek 35 dol - nie wiem ile miał dzbanek, ale był za mały jakiś. Więc teraz Szwagru dorabia margerithę. Juto moja prognoza mówi o 11 stopniach, prognoza Johna o 5 co ci Americanos wiedzą o pogodzie. Jeszcze steki na nas czekają i czeka taka knajpa luchowa chinska, co jeźdzą wózkami i coś nakładają i nie wiadomo co się je. Kaspie dziś walnął aparatem Caonona o glebę, ale działa - no może dlatego, że Młoda nogę podstawiła. Milla się uśmiecha do Angela!!!! Tylko do niej, nawet do Jasia i Asi się nie uśmiecha, ale ten argument też mnie nie przekona.
Ktoś słyszał o firmie JS DS - kupiłem czadeską koszulką - to jakiś proejktant francuski...
Jeszcze fotki ze statwu na Brooklyn Highs - może jutro.

Buziaki Łobuziaki


UWAGA!!!!!
to prawda:

Tłumaczę Kaspiemu, że nie mamy szynszyli, bo szynszyle mają takie włoski, które wchodzą do nosków dzieciom i dzieci kichają. Dziecko mówi, że szynszyle mają szczecinę - ja mówię, że w Szczecinie to mieszka Margo! A Kaspie? Czy Margo ma włoski, które wchodzą dzieciom do nosków? Ja mówie, że raczej nie!!!!

Margo masz pozdro od Kaspiego!!!

Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (16) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

LUBIĘ

środa, 28 stycznia 2009 5:43
Nie będzie wyliczanki, nie będzie nic a priori. To taki stan. Lubienia. Wszystko zaleźy od okoliczności. U mnie jeszcze wtorek, ale u większości z Was środa. Jest trochę cieplej, jest trochę zdrowiej. Żałuję tylko braku zupełnej separacji z polską rzeczywistością. Bo gol strzelony Norwegom 6 sekund przed końcem był cudny, ale 3 maile w skrzynce od wszystko wiedzącego klienta, to trochę za dużo. 
Jednak okolice Sudanu bez netu mają oprócz rafy koralowej inne cudne plusy, tu komputerów jest 6-7 oprócz mojego i właściwie powinno od tego też robic się sobie wakacje.
Zaliczyliśmy Chiński nowy rok wczoraj z paradami smoków w China Town, parę wyprzedaży - metek pełne już walizki są. Nie wiem jak za te kilka dni zapalujemy się do samochodu, bo do samolotu, to 6 razy 23 kg więc spoko. Zielone papierki przeciekają beztrosko przez palce, ale po ostatnim razie trochę za dużo wstrzemieźliwości pozostawiło pewien niesmak.
Moja żona dostała fioła na punkcie 2.5 miesięcznej Mili i cały czas gada, ale nie owijając w bawałnę, tetrę, czy pampersy dla mnie 42 lata na zostanie ojcem po raz drugi to o 10 lat za późno i zazdroszczę okropnie moim przyjaciołom w podobnym wieku którzy w sierpniu będą rodziacami po raz drugi, ale ja już nie nadaję się do tej roli.
Często z moim przyjacielem Siwym rozmawiamy ile to lat zostało fajnego życia, a właściwie ile szans zostało na życie w zdrowiu i sprawności fizycznej i ta klepsydra, co raz bardziej zbliża sie do klepsydry ze słowami śp. 
Lubię życie i mam nadzieję, że z wzajemnością. Że to trochę potrwa, tylu rzeczy nie robiliśmy...ale przecież jesteśmy o kilka kroków dalej od Werki, która tak chciała pojechać w góry i której śmierć zaskoczyła mnie w Wilnie pół roku temu.
Spieszmy się.
Jutro będzie piękny dzień po obydwu stronach oceanu, tylko trzeba to zauważyć, nawet leżąc z chorym uchem, zębami do serka z kisielkiem, smażac się jak frytka w 40 stopniach, rysując serduszka, piekąc wiersze i pisząc sernik w środku nocy, czy zmieniając kontrast bieli suwaczkiem.
Spieszcie się.
Bo jutra może nie być


Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (7) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

NIE LUBIE:

poniedziałek, 26 stycznia 2009 17:16
CHOROWAĆ, BÓLU, KORKÓW, TLUMU, SŁODYCZY, NADMIERNEJ TROSKLIWOŚCI, ZBYT DUŻO PYTŃ, POEZJI, MUZYKI ROZRYWKOWEJ I BIESIADNEJ, CIEPŁEGO PIWA, WHISKY, ZIMNA, TURBULENCJI, TWARDYCH MATERACY, ROZGOTWANEGO RYŻU, ZIEMNIAKÓW, ZBYT MIŁYCH LUDZI, FOTOBLOGÓW, ŚNIEGU, BAŁAGANU, SPRZĄTANIA, NIEPUNKTUALNOŚCI, NIESOLIDNOŚCI, BYLEJAKOŚCI, KŁAMSTWA, BIAŁEGO SERA, SEGREGOWANIA ŚMIECI, GOLENIA SIĘ, BLOGÓW, RĘKAWICZEK, BŁOTA, BIAŁEJ BIELIZNY, MARCINKIEWICZA, FILMÓW NIEMYCH, WIECÓW POPARCIA, ODWIERTÓW RYDZYKA, BRAKU GRZYBÓW W LESIE, KONTROLI BRAK PALIWA, CNOTLIWYCH LASEK, KSIĘŻY, KIBICÓW MAŁYSZA, PZPN, KUR, SANDAŁÓW, NADMIARU, ARTYSTÓW CHUJÓW, HOŁDYSA, FOTORADARÓW, KŁÓTNI, TRZĘSIENIA ZIEMI, PADAJĄCEJ BATERII MACBOOKA...

No i co Zakrętka????

Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (10) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

PENIS ZŁAMANY

niedziela, 25 stycznia 2009 15:00
Od razu wyjaśniam będzie o ekologii, a nie o tym o czym myślicie. Nie do infekcji uszu nie doszła jeszcze ta dolegliwość. Pewnie słyszeliście, że według badań ostatnich najczęściej googlowanym zwrotem jest: penis złamany to coś istnieje i ludzi zaniepokoił jakiś serial, gdzie schorzenie było leczone.  Chciałoby się przeprowadzić analizę semantyczną popularnej polskiej obelgi: ty chuju złamany, czyli bez Google kiedyś w zamierzchłym PRLu też jakoś sobie radzono. No własnie i teraz inne badania - okazuje się, że dwu krotne googlnięcie to wytworzenie - jakiegoś metra sześciennego dwutlenku węgla - ależ my tymi komuteremi niszczymy środowisko.
Próbowałem wczoraj bezskutecznie dodam, wytargować jeszcze jedną noc samotnego spania i proponowałem Młodej za przenocowanie Angela u siebie około 20 dolarów - była nieugięta. Na koniec rzuciłem 100 za dwie noce i też nie. Normalnie będzie bankowiec jak Marcinkiewicz nie przymierzając.

Nasz siostrzeniec Kaspie ma 3 lata i fajnie mówi po polsku i po angielsku. Zasada jest mniej więcej taka z tatą po angielsku, z mamą po polsku. Pierwszego dnia wybierał osobę, która będzie mu czytała do snu. Przyglądał się mnie, Karolinie i mówi patrząc na Angela - TEGO będzie mi czytało...

Aha wczoraj oglądaliśmy film Nighta Shymalany Zdarzenie - polecam. Uważajcie i nie łamcie sobie, ani nikomu innemu czegokolwiek.

później:
wyszedłem na branch, w sympatycznej greckiej knajpie, taki dla mnie dinner - czyli dużo placków, jajek, frytek i shaków. Miła obsługa. Starzy ludzie, zupełnie inaczej niż u nas. Tu jednak ludzie dłużej pracują. Byłoby fajniej, ale jest - 6. Kurde zatyka mi mróz uszy. Nie pomaga czapka, kaptur, szalik. Koszmarne uczucie, nie wiem jeszcze czy to tylko niedogodność, czy duży ból. Po powrocie patrzą się na mnie jak na kosmitę. Chyba tylko Młoda wie o co chodzi, bo sama tak miała. Jeszcze o skos na górze głowę rozciąłem. Fajnie prawda? Prognoza pogodowa od jutra prawie ocieplenie, od wtorku tak na serio jakiś plus. Prognoza zdrowotna? Nie wiem, boję się zbyt dużo mysleć.
dużo później:
U Was jakaś druga. Przeżyłem włóczenie się po mieście. Dziewczyny jeszcze są w swoim żywiole, czyli od jakichś 5, no może 4 godzin grzebią w książkach w Strandzie, właśnie wstawiłem wodę na herbatę i ...własnie coś zapukało do drzwi. Wróciły.
Zimno - 13.3 brrrrr.

Podziel się
oceń
0
0

WASZE OPINIE (7) | ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD

czwartek, 19 października 2017

Licznik odwiedzin:  0